Seiten

Pokazywanie postów oznaczonych etykietą Farouk. Pokaż wszystkie posty
Pokazywanie postów oznaczonych etykietą Farouk. Pokaż wszystkie posty

sobota, 11 grudnia 2010

jedwabie do wlosow

Ostatnio moim ulubionym jedwabiem jest CHI (Farouk) , o ktorym juz pisalam tutaj :)

Ale chcialam napisac tez pare slow o innych produktach, ktore mam... i uzywam albo zalegaja mi w szafce ;) . Do tych uzywanych moge zaliczyc Biosilk (Farouk), ktorego uzywam juz od paru lat i ogolnie jestem zadowolona. Przede wszystkim zalezalo mi na ulatwieniu rozczesywania moich dlugich i dosc cienkich wlosow, tak zebym przy tym polowy sobie nie wyrywala za kazdym razem :] . Biosilk jest wydajny... 150 ml wystarcza mi na conajmniej rok. Uzywam ja na wlosy lekko podsuszone i czasami na koncu jak mi wlosy wyschna na koncowki. Nie zauwazylam skutkow ubocznych dlugiego uzywania i przede wszystkim nie obciaza mi wlosow co jest bardzo duzym plusem. Wiadomo, ze oprocz jakiejs tam ilosci jedwabiu glownym skladnikiem sa silikony, jednak chronia one tez wlosy przed mechanicznym zniszczeniem, szczegolnie ze ja mam codziennie wlosy spiete (w pracy).



Kolejne dwa produkty nie polecam do wlosow cienkich. U mnie oba obciazaly wlosy i dawaly w sumie efekt odwrotny od zamierzonego. Przy czym ten produkt z lewej strony mimo napisu na opakowaniu "Salon Silk Serum" ... nie ma w skladzie w ogole jedwabiu. Jest to produkt TRESemme (niby profesionalny) ... zawiera glownie silikony... i jest najslabszym jaki do tej pory spotkalam... pojemnosc 50 ml.

Drugim produktem jest "Frizz - Ease" z firmy John Frieda... opisane jako bardzo mocne serum. Jak widac polowe zmeczylam ;) ... ale zadowolona z niego nie bylam glownie ze wzgledu, ze obciaza i wlosy bardzo szybko nadawaly sie do mycia. Ten produkt mimo, ze w nazwie nigdzie nie ma "jedwabiu" ... to ma go za to w skladzie. I moze faktycznie sie sprawdzic na glubych, kreconych wlosach... ale u mnie efekty byly dosc smetne. Pojemnosc 50 ml.



poniedziałek, 29 listopada 2010

CHI Silk Infusion



Wg producenta: Silnie regenerująca odżywka bez spłukiwania, ułatwia modelowanie włosów, bez zbędnego ich obciążania. Formuła CHI Silk Infusion dodaje włosom miękkości oraz połysku. Kosmetyk zawiera naturalny jedwab, który wzmacnia i wygładza strukturę włosa. W skład kosmetyku wchodzi również keratyna, proteiny pszenicy oraz soi. Wzbogacony jest dodatkowo o aminokwasy budujące i wzmacniające strukturę włosa. Odżywka doskonale chroni strukturę włosów przed wysoką temperaturą, promieniami UV i zniszczeniami, jakie powoduje codzienne stosowanie suszarek oraz prostownicy.


Wg sroki: Do tej pory uzywalam jedwabiu Biosilk... i przez dluzszy czas bylam nawet zadowolona z efektu. Przede wszystkim pomagal mi rozczesac wlosy i o to glownie chodzilo. Gdzies mi w miedzyczasie obilo sie o uszy, ze CHI jest o wiele lepszy... choc w sumie oba produkty sa z tej samej firmy (Farouk). I tak kliknelam na ebayu 50 ml... pare euro kosztowalo... stwierdzilam, ze jak mi nie podjedzie to pojdzie w swiat ;)

Po tych paru uzyciach moge stwierdzic, ze jest o niebo lepszy... to jest najlepszy produkt tego typu jaki mi wpadl w rece. I wiem, ze jedwab jest tylko jednym ze skladnikow... a wiekszosc to silikony ale w koncu w innych produktach bylo to samo. W kazdym razie bardzo lubie jego zapach i bez problemu moge rozczesac wlosy... a do tego pozostawia je blyszczace... i co najwazniejsze... nie pusza mi sie na koncach. Za to pokochalam go bardzo mocno ;) . Wlosy sa miekkie... nieobciazone... wygladaja tak jak powinny. I wiem teraz, ze przy CHI jedwabiu na pewno pozostane dluzej :)