piątek, 23 stycznia 2015

piorun w ... łopian ?? To sie dopiero okaze... ;)

 Wiem, ze jakis czas temu byl szal na rosyjskie kosmetyki ale jakos mnie to nigdy nie zainteresowalo. Tym bardziej, ze opinie tez byly rozne, wiec sobie po prostu ten temat darowalam. Co prawda z ponizszych 4 kosmetykow dwa sa polskiej firmy ale zrobione na rynek rosyjski. Nie przyszlo mi do glowy, zeby popatrzec czy moze sa tez dostepne u mnie polskie wersje w jakims sklepie online. Z tym, ze w sumie nie robi mi to roznicy. 

Pare dni temu szukalam produktow z łopianem. I wtedy tez trafilam do niemieckiego sklepu online, sprzedajacego glownie przerozne rosyjskie produkty ale miedzy innymi tez wlasnie Green Pharmacy, Eveline i rozne inne produkowane przez Elfa Pharm.


 Poniewaz uzyskalam takie dobre efekty uzywajac Jamaican Black Castor Oil, pisalam o nim tutaj... to postanowilam poszukac czegos jeszcze jako wspomagacz dla oleju rycynowego i padlo wlasnie na lopian. Z tym, ze w Niemczech nie jest zbyt popularny albo to co znajdowalam bylo napakowane chemia a ja chcialam cos bardziej naturalnego.


Pierwszym z produktow jest szampon z łopianem i jest to jedyny produkt do mycia wlosow w tej czworce. Wyprodukowany przez Green Pharmacy. Butelka zawiera 350ml.

Wg producenta:  naturalny ekstrakt z korzenia łopianu wzmacnia i pielęgnuje wszystkie rodzaje włosów. Odżywia ich cebulki, łagodzi wypadanie i pobudza wzrost nowych. Nawilża włosy i skórę głowy. Zmniejsza łojotok, włosy wolniej się przetłuszczają i dłużej pozostają piękne. Stają się zdrowe, elastyczne i pełne blasku.

Sklad:  Aqua, Sodium Myreth Sulfate, Cocamidopropyl Betaine, Lauryl Glucoside, Cocamide DEA, Sodium Chloride, Panthenol, Arctium Lappa (Burdock) Extract, PEG-12 Dimethicone, Polyquatermium-10, Citric Acid, Parfume, Benzyl Alcohol, Methylchloroisothiazolinone, Methylisothiazolinone, Hexyl Cinnamal, Linalool

Szampon dzis uzylam. Jest przyjemny, wlosy po nim faktycznie dobrze wygladaja. Czyli przede wszystkim spelnia pierwsza swoja funkcje... myje. Bo ogolnie to tak troche trudno mi uwierzyc, ze szampon potrafi zdzialac wiele dobrego, w koncu zbyt krotko mamy go na wlosach i skorze glowy ale moze jest inaczej. To sie z czasem okaze. Jak na razie jestem na tak.


Wzmacniajacy eliksir ziołowy z łopianem  wzmacnia włosy i odżywia cebulki. Nie obciąża, nie skleja. Ekstrakty łubinu wąskolistnego, skrzypu polnego, kasztanowca, łopianu większego i proteiny sojowe łagodzą wypadanie, wzmacniają mieszki i odbudowują rdzeń włosa, dają włosom witalność od nasady aż po końce, by były zdrowe, gęste, elastyczne i pełne blasku. Zawartosc to 250 ml. Plyn nie ma jakiegos specjalnego zapachu, wygodna aplikacja... butelka ze atomizerem. Produkt tak samo jak szampon jest z Green Pharmacy.

Sklad: Aqua, Lupinus Albus Seed Extract, Equisetum Arvense Leaf  Extract, Aesculus Hippocastanum Seed Extract, Arctium Lappa Root Extract, Hydrolized Soy Protein, PEG-40 Hydrogenated Castor Oil, Disodium EDTA, Parfum, Citric Acid, Benzyl Alcohol, Methylchloroisothiasolinone, Methylisothiasolinone, Limonene, Linalool, Hydroxyisohexyl 3-cyclohexene Carboxaldehyde, Citronellol


 Kolejny produkt jest z firmy Floresan i jest to rosyjska firma, wiec niestety nic na jej temat nie wiem. Natomiast serum mnie zainteresowalo i dlatego kupilam. Tak jak w poprzednim kosmetyku podoba mi sie to, ze zilowe skladniki sa na poczatku a alkohol maja dosc daleko. Bo mimo, ze ten alkohol nie powinien sprawiac klopotow, to jednak u mnie przy dluzszym uzywaniu tego typu produktow na skore glowy... powoduje wysuszanie skory a nie jest to efekt, ktory chce osiagnac. Wracajac do serum... to tak samo glownie opiera sie na łopianie  a oprocz tego zawiera chmiel, pokrzywe, pieprz i zostalo stworzone do walki ze slabymi i wypadajacymi wlosami. Tu tez mamy butelke z atomizerem, co ulatwia nakladanie dokladnie tam gdzie sie chce. Zawartosc to 100ml. Nie wymaga zmywania i jest do codziennego uzytku.   

Sklad: Aqua, Arctum Majus Extract, Humulus Lupulus Extract, Capsicum Annuum Extract, Urtica Dioica Extract, Propylene Glycol, Hydroxylated Lanolin, Panthenol, Glycin, Abies Sibirica Needles Extract, PEG-40 Hydrogenated Castor Oil, Trideceth-9, Parfume, Bensyl Alcohol, Methylchloroisothiazolinone.



Ostatnia butelka zawiera 100% olejek z łopianu. Zawartosc to 150 ml i uzywa sie na tej samej zasadzie co olejek rycynowy. Czyli dajemy pare kropli na skore glowy i masujemy 10 minut. Procedure mozna powtarzac raz w tygodniu. 

***

Ciekawa jestem czy z wszystkimi produktami sie polubie. Ceny na szczescie maja smiesznie niskie, wiec nie bedzie tragedii... choc oczywiscie bardzo bym chciala, zeby dzialaly. Na razie nie zamierzam zapoznawac sie z innymi firmami i produktami, choc musze przyznac, ze pare rzeczy wpadlo mi w oko i zapowiadalo sie calkiem ciekawie. 

Dla zainteresowanych osob, mieszkajacych w de link do sklepu > klik <


17 komentarzy:

  1. Moje włosy uwielbiają łopian (głównie właśnie w kosmetykach Green Pharmacy), więc muszę sobie zapisać nazwy pozostałych kosmetyków. :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Mam nadzieje, ze moje tez beda uwielbiac :))

      Usuń
  2. jestem stala klientka tego sklepu od 2 lat ,,,
    bardzo sprawna obsluga i swietny kontakt telefoniczny ...
    sa tak szybcy ze zanim zdaze zrobic przelew kosmetyki sa juz u mnie..
    no i ceny., jak pisalas wyzej, smieszne ....
    najbardziej przypadly mi do gustu kosmetyki Natura Siberica szczegolnie szampony i odzywki ...

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Mowisz, ze Siberica tez ma fajne kosmetyki... tak sie im juz przygladalam ale nie wiedzialam, czy sa dobre :) ... moze sie na cos skusze :))

      Usuń
  3. uwielbiam Green Pharmacy :) używałam już chyba wszystkiego poza kremem do paszczy (jeszcze nie nabrałam odwagi ;)) i jestem bardzo zadowolona. mam nadzieję, że Ty też będziesz!

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Ja w sumie nie mialam pojecia, ze oni maja tak duzy wybor kosmetykow i to naprawde ciekawe i niedrogie :)

      Usuń
  4. a poszlaby na pole i lopianu narwala hyhy ;)
    Tak na serio - lopian od lat jest stosowany w medycynie naturalnej - idealny na taki rodzaj wlosow i skalpu (?) jaki masz :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. pójście na pole to całkiem dobra alternatywa - ja zrobiłam tak (serio serio) z pokrzywą:)
      malowanie włosów u fryzjera skończyło się dla mnie tym, że zaczęły mi koszmarnie wypadać, po prostu garściami, do tego skalp swędział, a włosy się przetłuszczały...byłam załamana, do czasu kiedy poszłam za radą Rodzicielki i zaczęłam robić sobie płukanki z pokrzywy świeżej lub suszonej - zadziałało, a raczej zdziałało cuda:)

      Usuń
    2. Dolly,
      Po co mam rwac skoro moge kupic w takim fajnym kosmetyku :P ... jak mam ochote na steka, to tez nie poluje na krowy ;D

      Usuń
  5. ja ostatnio zamówiłam sobie kilka kosmetyków rosyjskich i białoruskich i jestem pod wrażeniem :) zwłaszcza do włosów :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Mnie przede wszystkim zaskoczyl wybor i naprawde fajne sklady :))

      Usuń
  6. Moim włosom bardzo służył olej z korzenia łopianu, mam nadzieję, że u Ciebie spisze się równie dobrze:)

    OdpowiedzUsuń
  7. Green Pharmacy lubie, mimo ze oczywiscie 'oszukuja' klientow mowiac ze nie maja SLSow w skladzie, a uzwajac sodium myreth sulfate ktory niestety jest tak samo silnym detergentem jak SLS :P Ale ceny sa tak niskie, ze mozna przymknac na to oko i wyprobowac cos. Daj znac jak sie sprawdza eliksir ziołowy z łopianem, bo jestem go ciekawa :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Mi SLS nie przeszkadzaja, aczkolwiek faktycznie nieladnie, ze cygania ;) ... ale reszta skladu przyjemna i cena tez, wiec jestem w stanie wybaczyc :))
      Eliksir uzywam aktualnie dosc intensywnie i jak na razie jestem bardzo zadowolona ale oczywiscie jak dobije dna, to napisze wiecej i o szamponie tez :)

      Usuń