Seiten

Pokazywanie postów oznaczonych etykietą pigmenty. Pokaż wszystkie posty
Pokazywanie postów oznaczonych etykietą pigmenty. Pokaż wszystkie posty

niedziela, 23 listopada 2014

pigmentowe "oczarowanie"... pierwsze spotkanie z prasowanym pigmentem MAC


 Sypkie pigmenty daja piekny efekt na oku, jednak ja dosc rzadko uzywam i nawet nie mam ich za duzo. Jezeli chodzi o MAC to mam tylko troche odsypanego pigmentu Vanilla. Ogolnie sypkie produkty maja to do siebie, ze mniej chetnie po nie siegamy. Natomiast prasowane pigmenty to cos dla mnie o wiele bardziej przyjaznego i postanowilam wyprobowac. Mini wydanie (1,3g) pojawilo sie w swiatecznej kolekcji limitowanej i jedne z kolorow wyjatkowo mnie oczarowal. Choc musze przyznac, ze MAC troche przegial z cena. Ja rozumiem swiateczne wydanie cuda wianki... ale skoro standardowe wydanie z zawartoscia 3g kosztuje 23,50€, to dlaczego za mini 1,3g musimy zaplacic 21,50€. Bardzo ciekawy przelicznik maja.


 Enchantment to bardzo pasujaca nazwa :)


 Kolor jest okreslany przez MAC jako fiolet z niebieskimi i fioletowymi drobinkami. W rzeczywistosci pigment jest tak ciemny, ze wyglada jakby jego baza byla granatowo-czarna. Nastepnym razem bede musiala go uzyc na jakis fioletowych cieniach, ciekawa jestem co wtedy da sie z niego wyciagnac. Wykonczenie: frost. Nasycenie jak widac bajeczne ale w koncu to pigment, wiec cokolwiek innego jest niedopuszczalne ;)


 Zdjecie na oku robione bylo przy slabym swietle ale w calosci mozna bylo zobaczyc na insta w moim "urodzinowym" wydaniu. Jako baze posluzyl mi cien w kredce Chanel Stylo Eyeshadow 57 Black Stream.


Pigment sam w sobie boski... i tak sie zastanawiam czy moze teraz kupic jakies dwa jasne prasowane. Na pewno do tego typu "cieni" nalezy troche inaczej podejsc jak do zwyklych. Mi przypomina konsystencja rozne metaliczne cienie, ktorymi mozna uzyskac "mokry" efekt. Na pewno warto im sie przyjrzec z bliska.


czwartek, 28 czerwca 2012

look... z pigmentem i oczywiscie lekkie fiolety ;)

Post mial sie pojawic wczoraj ale po prostu poleglam, dzien mnie tak wykonczyl, ze nie mialam na nic ochoty. Ale urlop zbliza sie wielkimi krokami, wiec dzis juz mi troche lepiej.

Jak widac na zdjeciu ponizej, kupilam kolejny pigment HIP z L'oreal. Prawde mowiac nie wiem, czemu ten ma jasne opakowanie, czy to ma jakies znaczenie ale pigment sam w sobie jest rownie swietny jak pierwszy, ktory wam pokazywalam. Makijaz wykonany nim mozna zobaczyc tutaj.


Tym razem zdecydowalam sie na jasny kolor nr 102 Exciting. Zauwazylam, ze firma lubi dawac ciekawe nazwy tym pigmentom. Ten jest nie tyle ekscytujacy co na pewno zaskakujacy. Jak go kupowalam, to bylam nastawiona na bez. Myslalam, ze bedzie to cos w rodzaju macowego pigmentu wanilia.


Choc jak go wzielam w rece to zauwazylam, ze opalizuje pod swiatlo.


Jednak wysypany na kartke i na palcu tez wygladal bezowo.


Dopiero jak go roztarlam to ujawnil swoja prawdziwa nature. Jest to faktycznie bez ale mieniacy sie na roz z odrobina fioletu. Fantastyczny odcien, ktory wcale nie tak latwo bylo uchwycic na zdjeciu.


Ponownie siegnelam po moja paletke MAC, ktora wam pokazalam tutaj. Nie moglo zabraknac moich ostatnio ukochanych polowek Ardell, tym razem siegnelam po 301.


Bonusik ;)


A pozatym
  • podklad Givenchy Eclat Matissime nr 5
  • Puder Chanel Cristalline
  • meteorki Guerlain Pucci 2012
  • blyszczyk Illamasqua - Tantrum
  • roz Illamasqua - Zygomatic
  • linia wodna cielak Illamasqua
  • brwi kredka Artdeco
  • zelowy eyeliner Maybelline - Black
:)

czwartek, 14 czerwca 2012

nyxowe pigmenty :)


Pigmenty jak widac w bardzo sroczych kolorach, pamietam ze byly rozne zestawy do wyboru ale mi sie oczywiscie najszybciej rzucily w slepia fiolety. Pomimo, ze nie przepadam za sypana forma cieni, to jednak cos mnie ostatnio do nich ciagnie i od czasu do czasu wpadnie w moje rece. Podoba mi sie to, ze te opakowania sa niewielkie. Oczywiscie bylam na tyle genialna, ze zerwalam czesc naklejki, po tym jak zrobilam te zdjecia ale zeby sobie zapamietac jaka maja wage tiaaa...  ale kto szuka, nie bladzi. Znalazlam w necie, opakowania maja po 5ml (Net WT. 0.06oz)


A tak sie prezentuja 


29 True purlpe peral,                  12 Purple pearl,                 11 Baby pink pearl,             02 Pear
   
Wszystkie cienie maja perlowe wykonczenie a co za tym idzie sa blink blink.


Musze przyznac, ze kolory sa bardzo intensywne i makijaz wykonany tylko nimi powalalby bijacym blaskiem ale na pewno fajnie sie beda prezentowac jako akcent. Jak bede miala czas i wene tworcza, to oczywiscie cos zmaluje. 


Podsumowujac... pierwsze wrazenia bardzo pozytywne a jak sobie beda radzic na oku i jakie sa w uzyciu, to wyjdzie z czasem.

poniedziałek, 11 czerwca 2012

look... unashamed i oczywiscie w fioletach ;)


Pigment L'oreal pokazalam ostatnio, jak ktos jeszcze nie widzial, to prosze bardzo mozna o nim poczytac tutaj. Jak juz obiecalam to wstawiam oka z makijazem, w ktorym uzylam tego pigmentu.

Poniewaz makijaz troche mocniejszy i prosil sie o rzesiska, to wzielam z Red Cherry #DW ... wygladaja fajnie ale jakos nie moge sie do tych rzesy przekonac i jednak wole Ardell, choc te na przezroczystym pasku sa bardziej przyjemne jak te co pokazywalam jakis czas temu.


Tak sie prezentuje pigment na oku... nalozony na mokro na ruchoma powieke. Reszta to cienie Inglot z moich paletek, prawde mowiac co chwila dziubalam w innym cieniu, wiec troche trudno wymienic jakie kolory uzylam. Kreska i linia wodna potraktowana linerem zelowym MAC Blacktrack. A jako bazy pod cienie uzylam linera Bobbi Brown Black Mauve.


Wychodzi tez na to, ze pomylkowy kolor z Givenchy jednak mi jak najbardziej pasuje. Tak jak myslalam juz mi sie troche zzolklo i latem (nie wnikajac w pogode za oknem) lepiej mi w produktach, ktore ida w zolty. Tak tez jest w przypadku bebikow, przerzucilam sie na no.23 a moje rozowo-sine kolory poszly w odstawke. 


 Bonusik ;)


A pozatym na twarzy krysztalek Chanel i letnie kulki pucki Guerlain 2012.


niedziela, 10 czerwca 2012

bezwstydny pigment z L'oreal HIP ;)


 Jakis czas temu dostalam od Swirruska pigment L'oreal HIP. To moje pieresze spotkanie z pigmentem tej firmy. Ja nie wiem czy ta seria jest gdzie normalnie w sprzedazy, u mnie jej nigdy nie bylo... nie wiem dlaczego i w sumie troche szkoda, bo produkty maja niczego sobie. Mam juz czarna kredke, ktora jest bardzo dobra... pisalam juz zreszta o niej. Teraz postestowalam sobie pigment i chetnie bym nabyla inne kolory.


Podoba mi sie niewielkie opakowanie, w ktorym mamy 1,5g pigmentu. Ja czesto nie rozumiem tych wielgachnych opakowan. Pigmenty i tak sa szalenie wydajne... taka opcja o wiele bardziej mi odpowiada. W zestawie mamy maly pedzelek, ktory jest calkiem przyzwoitej jakosci i nim tez nakladalam cien na powieke. Bardzo dobrze sie sprawdzil. Taki slodki i przydatny bajer.


Rozbawila mnie nazwa pigmentu. Kolor ktory mam to "Unashamed"


W pierwszym momencie jak mu sie przygladalam to mialam watpliwosci, co do zmielenia cienia ale okazaly sie one bezpodstawne. Cien jest drobno zmielony i swietnie napigmentowany. Prosto i przyjemnie aplikuje sie go na powieke.


Kolor po roztarciu ma po prostu boski !!! Na bordowej bazie mamy fioletowy polysk, czasami cien nabiera brazowych odcieni. Cudnie sie mieni i ja uwielbiam tego typu kolory, bo wiele mozna z nich wyciagnac w zaleznosci od uzytej bazy. 


 Korzystajac z faktu, ze niedziele mialam wolna, to machnelam sobie oko tym pigmentem. Zdjecia makijazu i wrazenia z malowania pigmentem pojawia sie wkrotce :)


Na ustach mam blyszczyk Lancome, ktory pokazywalam tutaj

sobota, 21 kwietnia 2012

inglotowy pigment do ciala i nie tylko...

  Body Pigment Powder nie zawiera parabenów. W przypadku nakładania produktu na powieki, należy zawsze nakładać go na bazę, a zmywać płynem do usuwania makijażu wodoodpornego. Pigmenty można łączyć z innymi kosmetykami lub mieszać kolory, uzyskując swoje własne, niepowtarzalne odcienie. Mocno pigmentowana formuła wersji matowych zapewnia spektakularną wręcz intensywność makijażu, natomiast perłowe mogą posłużyć również jako rozświetlacze.

Pigmenty dostępne są aż w 40 kolorach, 20 matowych odcieniach o mocno nasyconych kolorach i 20 delikatnych perłowych odcieniach. 

Odcienie perlowe.


Ja dostalam jeden z tych pigmentow w moim blogboxie. I oczywiscie nie moglam sie doczekac, zeby go przetestowac. Opakowanie standardowe.  Zawartosc to 1g.


 Dostalam pigment z perlowym wykonczeniem w kolorze 212.


 Jest to polaczenie fioletu i bordo na ciemnej czarnej bazie.


 Nalozony na baze jest dosc ciemny i polyskuje na fioletowo. Jest przyzwoicie napigmentowany ale mam wrazenie, ze mimo wszystko slabiej jak np. pigmenty MAC. Nie wiem jakie sa zwykle inglotowe pigmenty, bo do tej pory nie mialam z nimi do czynienia.


Dzis przetestowlam ten w makijazu. Na oku po roztarciu wyglada mimo wszystko dosc delikatnie, co mnie zaskoczylo. Nalozylam go na mokro, wiec wydawalo mi sie, ze powinien intensywniej sie prezentowac. Z tym, ze efekt mimo wszystko mi sie podoba. Pigment ladnie polaczyl sie z innymi cieniami inglota, choc trzeba uwazac przy nakladaniu bo sie sypie. Na oku trzyma sie dobrze, makijaz trzyma sie wiele godzin, bez zadnych ubytkow kolorystycznych. 

Produkt sam w sobie ciekawy ale ja jednak wole prasowane cienie, bez wzgledu jakiej firmy. Ten pigment na pewno bede uzywac, bo mozna nim fajnie smoczyc ;)




wtorek, 20 grudnia 2011

paczuszka od szalonego Swirruska :D

Szczeke zbieram do tej pory... kochany Swirrusku, musze Ci powiedziec, ze tak wielkich slepi to dawno nie mialam... dziwieki tez musialam wydawac dziwne, bo slubny przyszedl sprawdzic co sie dzieje i zastal mnie swiecaca wlasnym swiatlem :D ... bardzo Ci dziekuje za paczusie i oczywiscie za niespodzianke :*

A teraz do rzeczy. Wlasciwie to zaczelo sie od produktow Illamasqua. Firma znana chyba wiekszosci osob, chocby ze slyszenia/widzenia. U mnie w sumie mozna powiedziec, ze firma ta jest dostepna z tym, ze tylko w internecie. Pare rzeczy jest w sklepie ASOS, wiecej na angielskiej stronie, ktora wysyla do Niemiec... wszystko fajnie tylko te ceny w funtach :]

W kazdym razie dostalam do potestowania kremowy pigment w takim mietowym odcieniu Illamasqua Bedaub Cream Pigment i blyszczyk w szalonym kolorze i nisamowitej pigmentacji Illamasqua Intense Lipgloss Indulge. Oba produkty niesamowicie ciekawe, jak juz sobie potestuje to napisze pare slow na ich temat. A jezeli chcecie zobaczyc wiecej zdjec i poznac opinie Swirruski to zapraszam na jej blog -> pigment, blyszczyk.



W paczuszcze byla tez odsypka pigmentu MAC w kolorze "Tan" ... ilosc taka, ze pewnie mi do konca zycia wystarczy ;)



Siedze i jopie sie na zawartosc, usilujac okreslic jak to kolor. Co wcale nie jest latwe... bo jest co zloto z brazem i odcieniami miedzianymi, jakby nie bylo cudo. To moj pierwszy kontakt z pigmentem MAC i teraz juz wiem dlaczego ciesza sie taka popularnoscia. Jest po prostu niesamowity :D



Tu mamy pierwsza niespodzianke, czyli moje pierwsze cienie Inglot, do tego od razu w mini paletce. Jest to ogolnie moje pierwsze spotkanie z ta firma od czasu jak mieli potrojne cienie w takich zakrecanych opakowaniach z przezroczystym wieczkiem a mozna je bylo kupic w osiedlowych drogeriach... czyli jakies straszne wieki temu ;)



Kolory super :) oba podobaja mi sie niesamowicie.



Ten jasny to 420, ciemniejszy 423 i oba maja oznaczenie Pearl, z czego wnioskuje, ze maja wykonczenie perowe.



Ten ciemny to bardzo ciekawy braz... on cos w sobie ma musze sie mu dobrze przyjrzec, wydaje mi sie, ze troche sliwki i zlota. Ten drugi mnie zaskoczyl, bo nie jest to szarak, tzn. nie jest to zwykly szarak, tylko ma liliowa poswiate... niesamowicie ciekawy kolor. Ogolnie wiekszosc z was wie o wiele wiecej na temach tych cieni jak ja, wiec sie tu nie bede rozwodzic. Jak machne sobie nimi oczko, to wtedy powiem co o nich mysle :)



I na koniec powod zwisu szczeki, slicznie zapakowana niespodzianka (az szkoda bylo rozpakowac) ... ale tu musze spytac czy moge wam pokazac. Swirrusku moge ? :D



To byloby na tyle, szczeka juz mnie boli od tego wyszczerzonego usmiechu, wiec ide zajac sie czyms pozytecznym (czyt. babo do kuchni marsz).

Jakies propozycje inglotowych kolorow, ktore sa warte zainteresowania ??
Albo doswiadczenia z produktami Illamasqua ??