Seiten

Pokazywanie postów oznaczonych etykietą Pandora. Pokaż wszystkie posty
Pokazywanie postów oznaczonych etykietą Pandora. Pokaż wszystkie posty

wtorek, 8 lipca 2014

pandorkowo... Essence po raz kolejny :)


W grudniu pokazalam wam moje pierwsze nabytki z kolekcji Essence. A byly to love i joy... zobaczyc je mozna tutaj. Tym razem Pandora wypuscila znaki zoodiaku.


Uwielbiam pandorowe filmiki reklamowe :P
Problemu z wyborem nie bylo, oczywiscie w moim przypadku jest to skorpion.


A zeby nie bylo, ze tylko jeden charms przytulilam, to do bransoletki dolaczyl kolejny... 
i jest to wisdom. Razem z ta nowa zoodiakalna kolekcja pojawila sie tez nowa bransoletka, nie jest to wezyk tak jak do tej pory, tylko sklada sie z kuleczek. Widac ja tam w lewym dolnym roku na pierwszym zdjeciu. Ja pozostalam na razie po mojej, ktora kupilam wraz z dwoma pierwszymi elementami.


Jak pewnie wiekszosc z was wie bransoletkie Essence sa ciensze i charmsy z tej kolekcji pasuja tylko na nie. Do tego maja w srodku gumke, ktora trzyma je w miejscu, dzieki temu sie nie przesuwaja.


Calosc wyglada o wiele delikatniej niz typowa Pandora. 



poniedziałek, 17 marca 2014

pandorkowo... tik tak po raz kolejny ;)


Ostatnio co prawda pandorowe produkty pojawilay sie rzadziej na blogu ale w ostatnich miesiacach po prostu nie mialam czasu na tego typu posty i wiele roznych drobiazgow w ogole nie pojawilo sie w postach. Co oczywiscie nie znaczy, ze moja milosc do tej firmy zmalala, bo to mi raczej nie grozi ;)

Zegarek ten kupilam juz jakis czas temu ale poniewaz bialy to wlasnie taki wiosenno - letni kolor, to na pewno bede po niego teraz czesciej siegac. Ogolnie latem wole lekkie zegarki na skorzanych paskach. 


 Grand Cushion 812031WH


Urzekla mnie prostota tego zegarka. Po prostu wydal mi sie inny. Pare lat temu mialam tylko kwadratowe zegarki i sympatia do tego ksztaltu mi pozostala. 


Pandora swoje zegarki produkuje w Szwajcarii i ja jestem bardzo zadowolona z ich jakosci. 
Tu tez wszystkie szczegoly mamy dopracowane do perfekcji.


Tak sie prezentuje na nadgarstku. Ja uwielbiam zegarki Pandora za to jak leza, bo idealnie potrafia sie dopasowac i ja po nie najchetniej siegam. Bez wzgledu na ten czy ten czy na bransolecie, nie przesuwaja sie i sa bardzo wygodne a do tego jak najbardziej przyciagaja oko. To na pewno nie jest ostatni zegarek z tej firmy ktory kupilam. 


 :)

niedziela, 8 grudnia 2013

pandorkowo... inaczej ;)

Bo kto powiedzial, ze nie mozna nosic bransoletki na szyi ;)


Czyli potrojna skorka i charms z zimowej kolekcji :)



czwartek, 5 grudnia 2013

pandorkowo... love & joy


 Jak zobaczylam pierwsze zapowiedzi ten kolekcji, to nie bylam tak do konca przekonana. Wlasciwie dosc dlugo nie wiedzialam co o niej myslec, dlatego postanowilam jej sie przyjrzec z bliska. Spodobala mi sie idea... to, ze kazdy element jest symbolem jednej z wartosci.


Aktualnie do wyboru mamy 24 charmsy. Ceny sa dosc zroznicowane od 29,00 do 64,00€, w zaleznosci od tego z jakiego materialu jest wykonany dany element. Bransoletka to koszt 54,00€


Im dluzej nad nia myslalam, tym bardziej mi sie podobala. Jak zobaczylam na zywo to przepadlam. Slubny wybral ze mna dwa pierwsze elementy.


LOVE wykonany jest z ksiezycowego kamienia w delikatnym rozowym odcieniu i jak mu sie przyjrzymy, to widac zatopione mikroskopijne centki.


JOY to srebro z malutkimi blyskajacymi cyrkoniami.


Bransoletka jest ciensza jak standardowa, o wiele bardziej delikatna i miekka. Zamkniecie mamy takie jak przy gladkich skorkach, czyli kuleczke. Same charmsy tez sa mniejsze ale na tym tez polega ich urok. Do tego nie przesuwaja sie same z siebie na bransoletce, tylko pozostaja tam gdzie je umiescimy. W srodku w charmsie jest silikonowe wykonczenie, ktore trzyma je na miejscu.
Kolekcje Essence mozna kupic tylko w salonach Pandory.

sobota, 2 listopada 2013

pandorkowo... bicolor :)


Nie pokazywalam jeszcze moich ostatnich pandorowych zdobyczy. Jakis czas temu z okazji urodzin strony b4f pojawila sie po raz kolejny oferta Pandory i tym razem nie bylo amoku i mozna bylo spokojnie poogladac co maja w ofercie... i prawde mowiac trudno bylo sie oprzec. Jakby nie bylo roznica miedzy cena sklepowa a ta oferowana jest spora... i wiadomo, ze trudno tu powiedziec o zaoszczedzonych gorsikach :P ... ale jakby nie bylo 176€ taniej wyszla mnie ta impreza :). Wszystkie trzy kosztowaly mnie mniej jak ten jeden srodkowy w sklepie.

 Ja zdecydowalam sie na dwa pierwsze a slubny dolozyl mi do tego bębenek.
 Tak sie prezentuja na sztywnej bransoletce, choc ja zdecydowanie wole ja nosic bez zadnych zawieszek.


Dlatego tez trzy bicolory dolaczyly do reszty i dopelnily calosci.


Mnie za to aktualnie zauroczyla kolekcja zimowa, ktora jest juz w sprzedazy.

***

PS przy okazji chcialam powiedziec, ze wyniki mojego blogowego urodzinowego rozdania wkrotce sie pojawia. Ilosc glosow mnie po prostu powalila. A poniewaz od dzis mam urlop, to bede mogla sie za to zabrac, wiec prosze o odrobine cierpliwosci :)

Buziam :*


sobota, 12 października 2013

pare nowosci roznego rodzaju... glamourowe zakupy ;)

 Jak juz pisalam na insta ten tydzien uplynal pod znakiem Glamour i obnizkowego szalenstwa. Pare rzeczy kupilam onlinie ale wczoraj wybralam sie do Norymbergii. Jak widac pogoda srednio zachecala i przez cale 80 km slubny mamrotal pod nosem i nie mial zbyt szczesliwej miny, mialam nadzieje, ze nie wysadzi mnie gdzies pod drodze i wroci do domu ;)


Na szczescie w miescie nie padalo, co prawda siwe chmury wisialy ale bylo w miare cieplo i szalenstwo zakupowe mozna bylo zaczac. Zalaczylam kota ze shreka, zlapalam slubnego pod pache i ruszylam ;)


 Ponizej wszystko to co juz mam w domu... dwie rzeczy z dougiego w drodze, plus pare szmatek z H&M ale tego nie ma co pokazywac :P

Ogolnie sporo poogladalam i musze przyznac, ze przy zawartosci mojego kuferka trudno mi cos znalezc w sklepie co bym jeszcze chciala, stad tez pewnie ostatnio przybylo mi troche roznych pierdolek, bo w koncu kto powiedzial, ze sroka musi sie ograniczac do kosmetykow ;)


Korzystajac z okazji wzielam kolejne opakowanie mojej ukochanej dwufazowki Chanel. Swietnie sprawdzila sie na urlopie, gdzie zdazalo sie, ze dwa razy dziennie zmywalam oko... w tym tusz wodoodporny. Dlatego pozostane przy nim pewnie przez dluzszy czas. Po raz kolejny mamy tez moje ulubione suche szampony Lee Stafford do ciemnych wlosow plus miniaturka. Cos nowego u mnie, bo kosmetyki drogeryjne do twarzy rzadko sie u mnie pojawiaja... to serum L'oreal Skin Perfection. Trafilam na niego przez przypadek i przyciagnelo mnie opakowanie, jakos tak zachecajaco wygladalo. Przetestowalam na rece i co tu duzo mowic zaintrygowalo mnie, teraz jestem w trakcie testowania... wiecej na jego temat wkrotce. Przygarnelam jeszcze jednka kredeczke Clinique, tym razem wzielam sliwke. Oraz pedzelek Zoeva 229 Eye Finish. Ostatnim zakupem a wlasciwie pierwszym jaki zrobilam w glamourowym tygodniu to EdT Dior Addict Eau Fraiche. Od jakiegos czasu dumalam nad czyms swiezym, kiedys mialam Addict2 i bardzo go lubilam, ten zapach jest nastepca... zobaczymy czy tez go tak polubie.


Kolejne zakupy ktore dokonalam w niemieckiem domu towarowym, moga troche zaskoczyc. Brytyjska czekolada, ciasteczka i herbata. Przez chwile przenioslam sie na wyspe i az mnie ogarnela tesknota. Do tego znalazlam, ze dostepne jest brytyjskie wydanie InStyle z dodatkiem za jedyne 10€ ... tym razem dodatek nie byl jakis specjalny, wiec sobie darowalam ale dobrze wiedziec ;)


Nie moglam nie skorzystac... i tak tez wpadlo mi cos z Pandory. Ogolnie foch pod adresem sklepu Pandory online... ich sklepu. W gazcie bylo napisane, ze mozna skorzystac z rabatu 20% a w rzeczywistosci bylo to 10%. Na szczescie produkty Pandory sa tez w innych i tak znalazlam sklep, w ktorym dostalam na moj zakup 20%. 


Nowy kondom na telefon... tym razem nie paseczki a krateczka od MK. 
Mam slabosc do polaczenia bieli z czernia.


Jesien w pelni... w sumie zima za pasem, kupilam slodkosci z YC. Oba zapachy sa po prostu boskie, nie moglam sie zdecydowac, wiec wzielam oba. Dumama jeszcze nad pomaranczowa swieczka z kolekcji na halloween.


Pasujace... no zastrzelcie mnie nie mam w tej chwili pojecia jak to sie nazywa... w kazdym badz razie wiadomo o co chodzi. Znalazlam w Depot, bo tam tez juz wszystko przygotowane na zimowy sezon i bardzo mi sie spodobaly, jak wsadze tea light to bedzie fajny sniezkowy cien rzucalo.

***

Ogolnie duzo tego nie ma ale w koncu nie choci o ilosc ;). Ogladalam nowy podklad Givenchy ale jakos mnie nie przekonal. Tak samo kolekcja RiRi dla MAC. Na zdjciach wygladala o wiele bardziej interesujaco. Ucieszylam sie, bo w koncu mam stoisko Armaniego i moglam odstawic radosne macanko, ktore zaowocowalo zakupem w dougim... trzeba bylo wykorzystac rabat ;)

Tym optymistycznym akcentem zakonczylam tygodniowia orgie zakupowa.



poniedziałek, 7 października 2013

pandorkowo... jesiennie :)

Dwie nowosci z jesiennej kolekcji, ktore kupilam juz jakis czas temu 
ale jakos nie mialam okazji pokazac :)


 Urzeklo mnie tym razem pare rzeczy ale na poczatek zdecydowalam na pania jezykowa. 
Z kokarda w yyy... iglach, z torebka w lapce i w sukience w groszki ;)


Bardzo zainteresowaly mnie tez nowe sznurkowe bransoletki. Wzielam uniwersalna szara. Jak widac te bransoletki tez maja kulkowe zamkniecie, co mi sie bardzo podoba. Mimo tez, ze bardzo delikatnie wyglada to jest porzadnie wykonana i bardzo ladnie sie prezentuje. 


Mam ochote na jeszcze jeden sznureczek, dwa powinny fajnie wygladac. Nosic mozna z charmsem ale tez solo i ja pewnie jak juz to tylko jeden element bede na niej miala, zeby nie przesadzic.


Jak zwykle widac dbalosc o szczegoly :)


czwartek, 29 sierpnia 2013

pandorkowo... i ciagle jeszcze letnio ;)


 Co prawa pokazywalam na insta ale zupelnie zapomnialam, ze tego charmsa nie bylo na blogu. Zauroczyl mnie jak tylko zobaczylam zapowiedz tej kolekcji i wiedzialam, ze musze go miec :)


 Jakbym miala sobie kupic skuter, to dokladnie tak by wygladal ;)


Po raz kolejny siedzialam i zachwycalam sie dbaloscia o szczegoly. 
Jest to srebrny element z czerwona emalia i malutka cyrkonia, ktora robi za lampe.


 Skuter razem z pilka znalazl swoje miejsce na czerwonej skorce. Na pewno z czasem przybedzie cos jeszcze tej "letniej" skorkowej wersji. Moze cos ze stalej oferty albo poczekam na to co wypusci Pandora w przyszlym roku.



zdjecia w tle sa autorstwa Kailey J. Flynn

piątek, 19 lipca 2013

pandorkowo... letnia wersja zimowej skorki ;)

 Czesc z was moze pamieta maja swiateczno zimowa wersje czerwonej skorki (klik). Wtedy tez zastanawialam sie co zrobie z moaja skorka latem, bo niekoniecznie pasuje wtedy balwanek i ciastek. Jak widac Pandora przyszla mi z pomoca i wypuscila w letniej kolekcji elementy z czerwona emalia, ktore idealnie pasuja do skorki.

791146ENMX
 Jakis czas temu kupilam pilke plazowa, dzis dolaczyl kolejny element (ktory na razie pokazalam na insta) ... i moja letnia bransoletka nabiera ksztaltow :)


Jak zwykle mamy srebro... i tu akurat trzy kolory emalii, ktore mi daja troche wiecej mozliwosci przy wyborze pozostalych koralikow.  To bedzie taka typowo wakacyjna skorka.


Dla milosniczek Pandory w Niemczech. Ja moje charmsy kupuje najczesciej w tym sklepie (klik), ktorego zaleta jest posiadanie systemu rabatowego i czasami jest calkiem sporo punktow dodatkowych. Dzieki temu za pilke zaplacilam kilkanascie euro mniej... na aktualnym charmsie zaoszczedzilam prawie 18€. Niestety Pandora jako taka nie ma zadnej karty rabatowej ani stalego klienta, wiec trzeba sobie inaczej radzic ;)

:) 


poniedziałek, 8 lipca 2013

pandorkowo... kici kici ;)


Koteczki kupione jakis czas temu, korzystajac z jakiejs obnizki nie moglam sobie darowac. Wygladaja dokladnie jak futrzaki i oczywiscie nie moglo ich zabraknac na mojej bransoletce. O ile dobrze kojarze, to ten charms pojawil sie w wiosennej tegorocznej kolekcji.


To wlasnie za takie szczegoly kocham Pandore. Bo to nie tylko caloksztalt charmsa, to wlasnie na przyklad takie kocie pampuchy powoduja, ze ta bizuteria ciagle potrafi mnie zauroczyc. Bo diablel tkwi w szczegolach ;)


Fajnie prezentuja sie zarowno solo na skorce, jak i na srebrnej bransoletce.


:)


sobota, 15 czerwca 2013

pandorkowo... skorki :D


Od jakiegos czasu coraz bardziej lubie skorki z Pandory. Te dwie bransoletki do tej pory sie u mnie nie pojawily na blogu, choc to szara mam juz od jakiegos czasu, wiec pomyslalam, ze czas najwyzszy. Przewaznie korzystam z roznych rabatowych okazji przy kupowaniu skorek, za ta fioletowa zaplacilam ca. 11€ mniej a przy okazji dostalam kolejne punkty rabatowe na mniej wiecej ta sama kwote, ktore bede mogla sobie wykorzystac przy okazji.


Obie skorki sa potrojne. Szara to dosc dobrze znana pleciona, ktora jest juz w sprzedazy od jakiegos czasu. Fioletowa jest czescia najnowszej letniej kolekcji i musze przyznac, ze niesamowicie mi sie podoba. Zarowno to, ze jest dla odmiany gladka... jak i to, ze zamkniecie jest kuleczka.


 Tak sie prezentuje na nadgarstku.


Moja aktualnie najczesciej noszona kompozycja :D


Uwielbiam je za to, ze mozna je dowolnie kombinowac i w sumie zawsze pasuja do reszty. Tu akurat pokazalam golownie dwie najnowsze skorki w mojej pandorkowej kolekcji ale oprocz tych mam jeszcze ta letnia bezowa podwojna i pojedyncza czerwona. Czesto nosze je razem... nie wszystkie oczywiscie ale tak jak mi pasuje, i wtedy nie mam na nich zadnych charmsow, bo tak mo sie najbardziej podobaja :)


Ostatnio mam faze na bransoletki i zaluje, ze nie mam wiecej nadgarstkow ;) ... niestety w pracy nie moge nosic zadnej bizuterii ale nadrabiam jak mam wolne.