Seiten

Pokazywanie postów oznaczonych etykietą BRTC. Pokaż wszystkie posty
Pokazywanie postów oznaczonych etykietą BRTC. Pokaż wszystkie posty

poniedziałek, 19 listopada 2012

BRTC... pare slow na temat dwoch mgielek :)


Oba produkty kupilam juz jakis czas temu... a wlasciwie to kupilam tylko jeden, bo chcialam mgielke fiksujaca a przez pomylke sprzedawca wyslal mi botanical mist. Z tym, ze oczywiscie bez problemu wyslal mi wlasciwy produkt i tak stalam sie posiadaczka obu. A co najlepsze ten pomylkowy o wiele bardziej lubie jak ten co chcialam :P 


BRTC BB Fixing Mist to mgielka, ktora ma utrwalac nasz makijaz a do tego kontrolowac wydzielanie sebum... czyli ogolnie mowiac, niw powinnysmy sie swiecic. Do tego ma nawilzac.

Niestety milosci z tego nie bedzie. Krzywdy mi nie robi ale tez nie utrwala jakos specjalnie makijazu i prawde mowiac nie widze roznicy jak ja uzyje. Nie jest to drogi produkt ale mozna sobie darowac. Natomiast swietnie sprawdza sie do nakladania cieni na mokro, wiec mozna powiedziec, ze sie nie zmarnuje ;)


Za to pomylkowa mgielke BRTC Botanical Mist bardzo lubie. Ma dzianie przeciwbakeryjne a do tego nawilza, bardzo przyjemnie sie ja uzywalo latem, gdy bylo goraco... dobrze koi skore i tez ma za zadanie kontrolowac wydzielanie sebum. Choc musze przyznac, ze pod tym katem nie patrzylam. Uzywac mozna ja takze na gotowy makijaz, w ramach odswiezenia w ciagu dnia. Przeznaczona jest do skory wrazliwej. Zawiera wyciag z pestek winogron i chitosan, ktory w tym wypadku przyspiesza gojenie ranek na skorze.

Jak juz pisalam uzywalam czego latem i do tego w pracy, bo wtedy cos o dzialanie antybakteryjnym jest jak najbardziej wskazane. Jak widac na gornym zdjeciu, polowe opakowania zuzylam i pewnie ponownie nie kupie, bo jest wiele innych produktow i nie trzeba koniecznie sciagac w Azji... ale ogolnie calkiem sympatyczny produkt :)

czwartek, 30 czerwca 2011

BRTC Blemish Recover Balm... moje wrazenia

Blemish Recover Balm to kolejny bb krem, ktory moglam sobie potestowac dzieki probce z Urbankowej paczki. Zdjecia produktu i wrazenia Frau Urbi mozecie poczytac tutaj.



Jest to krem przeznaczony glownie do cery tlustej, podatnej na tradzik, problemami z luszczyca lub innymi problemami dermatologicznymi. Ma kontrolowac wydzielanie sebum, kryc, nawilzac. Ma filtr SPF 28.



Glowne skladniki: Olejek z drzewa herbacianego, lawendy, ekstrakt z aloesu, imbir, grejpfrut, rumianek, i wiele innych skladnikow roslinnych.

Kolor jak napisala Urbi to bez wpadajacy w roz.



Dla przypomnienia ja mam cere mieszana ale to nie przeszkodzilo mi potestowac tego kremu, aczkolwiek w moim przypadku nie nadaje sie on na takie temperatury jak obecnie mamy. Glownie z tego powodu, ze jest bardzo tresciwy ale krycie ma faktycznie rewelacyjne. Chyba jest to jeden z niewielu bb kremow, ktorym przy za duzej ilosci produktu na skorze, mozna zrobic sobie efekt maski. Bo o ile sam krem sie dopasowuje do koloru, bo jego konsystencja niekoniecznie musi z kazda skora wspolgrac. Tak wiec lepiej od mniejszej ilosci zaczac, ja nalozylam go plaskim pedzlem do podkladu a potem rozprowadzilam palcami.



U mnie matowego finishu nie daje ale przypudrowany trzyma sie calkiem dobrze ale to pewnie zasluga tego, ze moja cera jest mieszana. A z drugiej strony jezeli trwalosc (zmatowienie) na tlustej cerze nie jest zbyt dlugie, to pewnie wiekszosc tlustych cer bedzie mimo wszystko srednio zadowolona. Ciekawa jestem jakbysie ten krem sprawdzil zima, przy minusowych temperaturach. Moze to byc dla mnie calkiem dobry krem na zime, przy tym kryciu nie potrzebuje nic innego nakladac, lekko zmatowic i gotowe :)



I bonusik :)

z puderm sypkim Skinfood Peach Sake Silky Powder oraz delikatnym okiem zrobionym paletka Dior 5 Color Eyeshadow - No. 470 Spring Bouquet i tuszem Dior Iconic.




:)

wtorek, 21 czerwca 2011

BRTC Jasmine Water BB Cream SPF30 PA++



Probke kremu Jasmine Water firmy BRTC, dostalam w paczcze od Urbi, jej recenzje mozecie przeczytac tutaj. Jak i wiekszosc kremow bb tak i ten ma wybielac, odmladzaci nawilzac. To nawilzenie w tym przypadku najbardziej mnie zainteresowalo. W zwiazku z tym, ze glownym skladnikiem jest woda jasminowa nie oczekiwalam od niego duzego krycia ani trwalosci. W obu przypadkach zostalam mile zaskoczona, na mojej mieszanej cerze bez wiekszych problemow radzi sobie calkiem dobrze. Choc te najwieksze przebarwienia dla spokoju potraktowalam korektorem.



Kolor kremu to bez w kierunku rozu, ktory mi na szczescie kuku nie robi, choc w rozowych odcieniach zdecydowanie lepiej czuje sie zima, tak tez moge tez "nosic" teraz. Podoba mi sie efekt jaki daje, faktycznie jest lzejszy i moge go uzyc na filtr, bez uzycia kremu pod to wszystko. Dosc dobrze nawilza ale z drugiej strony ja nie mam problemu ze skorkami, wiec to pewnie dosc indywidualna sprawa. Krem slicznie pachnie i ma taka konsystencje, ze mozna go nalozyc pedzlem. Ja uzylam jezyczkowego do podkladow i poprawilam palcami. Aczkolwiek musze go przypudrowac, bb kremy z reguly nie daja matu... ten swieci sie troche bardziej jak inne. Przypudrowany wyglada za to bardzo dobrze i swietnie kooperuje z sypancem Skinfood Sake Peach. Na pierwszym zdjeciu mamy krem potraktowany pudrem (bezbarwynm) na drugim z makijazem, czyli wersje "wyjsciowa" ;)


A tak przy okazji po raz kolejny probowalam uchwycic lekki dzienny makijaz na zdjeciu i znowu praktycznie go nie widac ehhh... a tak ladnie sie prezentowal na zywo.



Efekt koncowy :) ... krem zainteresowal mnie na tyle, ze moze go zakupie jak tylko zmniejszy sie moj aktualny stan posiadania bb kremow. Na pewno jest warty tego, zeby mu sie blizej przyjrzec i ciesze sie, ze moglam go potestowac (tu duze buzi dla Urbi).



A przy okazji na rzesach tusz Artdeco, o ktorym pisalam tutaj. Postanowilam go jeszcze pomeczyc bo jednak nie jest zly i to sypanie sie mnie troche zdziwilo. Uzywalam go przez te ostatnie dni i jest lepiej. Moze to, ze bylam przed @ mialo wplyw na efekt, bo wtedy u mnie wszystko zyje swoim zyciem i nie funkcjonuje jak powinno. W kazdym razie potestuje go jeszcze troche i w ktoryms podsumowaniu napisze wrazenia.

wtorek, 17 maja 2011

bylo i sie skonczylo... BRTC Medi Stem Collagen Cream

O tym kremie pisalam juz pare razy. Dzis w sumie moge tylko podsumowac... wykonczylam BRTC Medi Stem Collagen Cream. Skonczyl sie wlasciwie dosc szybko jak na te 50 ml, co tez bylo dosc trudno przewidziec, gdyz opakowanie samo w sobie jest dosc ciezkie i nic przez nie nie widac... ale tez uzywalam go dosc intensywnie.



Podsumowujac: krem przyjemny, dosc lekki i dobrze sie wchlania. Stostowalam go zarowno na noc jak i pozniej na dzien. Calkiem dobrze wspolpracowal z bb kremami. Pozostawia skore nawilzona i nie tyle napieta... co moze "wypoczeta". Czyli moge potwierdzic to co o nim jakis czas temu pisalam. Trudno mi powiedzec, czy w jakis sposob rozjasnia, bo przy tym wszystkim co uzywam to raczej efekt zbiorowy a nie dzialanie pojedynczego produktu. Krem bardzo dobrze sprawdzal sie przy niskich temperaturach, choc teraz wiosna tez nie mialam mu nic do zarzucenia.

Czy bym go ponownie kupila. Hmmm... pewnie tak gdyby nie te wszystkie inne ciekawe produkty, ktore chce wyprobowac. Moze kiedys do niego wroce, bo dobrze robil mojej skorze, lagodzil i pielegnowal. Uwazam, ze byl to calkiem dobry zakup.

środa, 16 lutego 2011

BRTC Whitening & Repairing BB Cream

Przyszedl moj kolejny BB kremik... co prawda chcialam poczekac ale ciekawosc zwyciezyla, poniewaz nie mialam jeszcze zadnego bb kremu z BRTC, to czas najwyzszy bylo to zmienic. Zdecydowalam sie na Whitening & Repairing BB Cream... bo w sumie na tym mi najbardziej zalezy... na rozjasnianiu przebarwien i na pielegnacji... plus srednim kryciu.

Kremik jest z filtrem SPF 37/PA++ ... powinen skore odzywiac, rozjasniac, wygladzac (zapobiegac powstawaniu zmarszczek wiec ma tez cos z anti-aging) i korygowac niedoskonalosci... optycznie rzecz jasna ;) ... moje opakowanie ma 35 g. Skladu niestety nie mam... tylko infomracje co to tam sie w tym kremie znajduje... a mamy tu min.: Titanium dioxide / Zinc Oxide, Arbutin, Adenosine, Actyl Hexapeptide-8, Hydrolyzed Collagen, Bisabolo, Hyaluronic Acid, Beeswax. Krem polecany do wszystkich rodzajow skory a szczegolnie z przebarwieniami i niedoskonalosciami (bliznami itp.). Jak widac tubka zabezpieczona wiec mamy gwarancje, ze produkt nieuzywany. Ma sliczny swiezy zapach... taki ogorkowy :D

Jesto to jeden z bardziej gestych BB kremow jakie mi w rece wpadly... a wlasciwie moze i najbardziej gesty. Wycisniety na rece nie rozplywa sie, co tez nie ulatwia naladania ale i na taki kremik mozna znalezc sposob ;)

Ja wyciskam troche na palce... nakladam punktowo na cala twarz i wtedy rozcieram a wlasciwie wklepuje. Kolor to dosc jasny bez... bez zolci ale za to z odrobina rozu.

Krycie ma calkiem dobre w koncu to cover cream ale na pewno mniejsze jak Missha PC... w kazdym razie dla mnie wystarczajace. Cudnie zlewa sie z odcienim skory, dajac bardzo naturalny wyglad. Nie zapchal i jest trwaly, wytrzymuje u mnie bez poprawek (w pracy) do 5-6 godzin. Podoba mi sie to, ze pozostawia twarz idealnie gladka... taka jedwabista :)

W kazdym razie pierwsze wrazenia pozytywne i bede ten kremik dalej testowac a w przyszlosci na pewno skusze sie na inne BB kremy tej firmy.

sobota, 5 lutego 2011

BRTC Medi System Collagen Cream (with Plant Cells)

Jakis czas temu korzystajac z tego, ze mial obnizona cene... kupilam do tego pod oczy, o ktorym pisalam tutaj... kremik z collagenem do twarzy :)

BRTC Medi System Collagen Cream takze zawiera komorki macierzyste... collagen oraz kwas hialuronowy i askorbinowy, niacyne, ryz, wyciagi z owocow, arbutin, rumianek. Glownym zadaniem jest przywrocenie zmeczonej skorze, ktora stracila elastycznosc. Ma rewitalizowac, wygladzac, rozjasniac przebarwienia i nawilzac. Opakowanie zawiera 50 ml kremu.

Bardzo mi sie podobaja formy opakowan... tak samo jak w przypadku kremu pod oczy, mamy tutaj opakowanie z pompka, dzieki temu nie trzeba grzeba palcami w sloiczku ;) ... oryginalnie otwor byl zamkniety dumowym koreczkiem.

Skad tym razem po angielsku... jak dla mnie i tak czarna magia ;)

Wrazenia: w sumie wstepne wrazenia bo uzywam go od niedawna... nie wiem jak sie spisuje pod makijaz bo glownie uzywam go na noc... nie zauwazylam zeby gdzies bylo podane czy ma filtry... wiec albo trzeba uzyc cos pod krem... albo uzywac na noc... bo tu tez producent nie napisal, ze jest to krem na okreslona pore dnia. W uzyciu bardzo przejemny... skora jest odprezona i gladka. Dobrze radzi sobie z nawilzaniem. Mimo wszystko jest dosc lekki... jak na razie nie uczulil ani nie zapchal... wrecz przeciwnie mam wrazenie, ze robi mojej skorze dobrze... zobaczymy jak bedzie za jakis czas... czy ten pozytywny efekt sie utrzyma :)

niedziela, 19 grudnia 2010

BRTC Medi Stem Eye Cream (with Plant Cells)


Na ten kremik sie naczekalam... szedl do mnie z tej Azji chyba piechota ale najwazniejsze, ze w koncu dotarl. Kremik koreanskiej firmy BRTC, na ktora trafilam na poczatku poszukujac BB kremow, z tym ze w miedzyczasie wpadly mi w oko tez inne ich produkty i szczegolnie ta seria mnie wyjatkowo zainteresowala. Polecany jest do skory z przebarwieniami, oslabionej i ze zmarszczkami.

Medi Stem Eye Cream to krem liftingujacy (wzmacniajacy i wyrownujacy linie) cos czego moje zmeczone oczy potrzebowaly. Bo moze nie tyle co zaczynaja mnie dopadac zmarszczki ale moja skora z czasem stala sie strasznie delikatna, wrazliwa i stracila troche na elastycznosci. Na szczescie nie mam problemow z cieniami pod oczami ale z tym ten kremik tez ma sobie radzic. Do tego wygladzania ma tez rozjasniac. Krem zawiera min. collagen, ryz, maslo shea, rumianek. Opakowanie zawiera 15 ml kremu... w fajnym porecznym opakowaniu zakonczonym dziobkiem co ze wzgledow higienicznych jest o wiele lepszym rozwiazaniem jak sloiczek.

Kremik przyszedl juz jakos czas temu ale chcialam go troche pouzywac zanim cos napisze... i poniewaz minely juz pnad dwa tygodnie to nadszedl czas na wstepne podsumowanie.

Wrazenia: Jestem z niego bardzo zadowolona i dawno juz nie mialam kremu, ktory by mi tak odpowiadal jak ten. Zaden z uzywanych w ostatnich czasach nie dawal mi tego co chcialam (min. Clinique) . Krem ten nie podraznia oczu, jest bardzo delikatny... i co najwazniejsze jak dla mnie skuteczny. Poradzil sobie z moimi ostatnio przesuszonymi zewnetrznymi kacikami, ktore do tego byly zaczerwienione... teraz skora w tym miejscu jest gladka i nie widac sladu po przesuszeniu. I co najwazniesze, skora jest bardziej napieta i elastyczna... szczegolnie pod oczami a przez to mniej tez widac te wszystkie mini linie (bardziej mimiczne jak wiekowe). I na pewno jakis czas przy tym kremie pozostane a kiedys sprobuje jeszcze kolagenowego kremu do twarzy z tej serii :)

wtorek, 16 listopada 2010

zakupowe szalenstwo

Poniewaz rozbrykalam sie ostatnio jak dzika swinia na ostrym zakrecie... to oczekuje w przeciagu nastepnych paru tygodni roznych azjatyckich pielegnacyjnych cudeniek :)
Podciagnelam wszystko pod urodziny... a co tam... bedzie przychodzilo w roznych odstepach czasowych... co zapobiega calkowitemu zapowietrzeniu sie malzonka :) ... bo w ostatnim czasie rozwinela sie u niego tak jakby alergia na listonosza... i doprawdy nie wiem dlaczego, calkiem sympatyczna z niego jednostka :D ...
ale wracajac do tematu... pare slow o zakupach...

1. Missha SUPER AQUA Detoxifying Peeling Gel 100ml (cena: ca. EUR 12,50)
peeling enzymatyczny zawierajacy wyciagi z papai, kiwi, pomaranczy i roznych tam innych... glowne zadanie to detox a pozatym oczyszcza i wybiela.

2. Cell Fusion C Derma Blemish Balm 50ml (cena: ca. EUR 28,32 )
niesamowicie zainteresowala mnie sama firma... koreanska, produkujaca bardzo interesujace kosmetyki pielegnacyjne z zastosowaniem najnowszych technologii... Nano czasteczek i innych cudow. Firma dostepna w pl... u mnie oczywiscie nie pfff...
Wg producenta: Innowacyjny fluid został zaprojektowany w celu pokrycia wszelkich niedoskonałości skóry takich jak trądzik różowaty, blizny i przebarwienia. Ta wysoce skuteczna formuła o potrójnym działaniu zapewnia rozjaśnienie skóry, opóźnia procesy starzenia i chroni przed szkodliwym działaniem promieniowania UV. Krem bardziej leczniczy... zalecany po operacjach laserowych.

3. BRTC Medi Stem Eye Cream - Cream with Plant Cells (cena: ca. EUR 33,75 )
krem pod oczy anti-aging... liftingujacy, walczacy z cieniami pod oczami i opuchlizna... wzmacniajacy skore od srodka komorkami macierzystymi... w ogolnie nie wiem czy to u mnie dopuszczone... Niemcy sa przewrazliwieni na punkcie Plant Cells :] ... i ogolnie delikatny do oczu... niepodrazniajacy.

4. Hanskin Night Magic BB Cream 30ml (cena: ca. EUR 11,76)
o BB kremach nie trzeba sie rozpisywac... wiadomo co robia ;) ... a skoro stosuje je namietnie na dzien to moge tez na noc... krem jest bezbarwny... ma chronic, nawilzac i wyrownywac kolor skory.

5. LIOELE Perfect Essence Mask Pack 5 Set (cena: ca. EUR 11,00)
maseczki roznego rodzaju, w formie bawelny nasaczonej roznymi skladnikami w zaleznosci od tego co ma robic ;)
zolta: rozjasniajaca
fioletowa: nawilzajaco - wygladzajaca
niebieska: na pory
rozowa: z collagenem
zielona: mocno oczyszczajaca skore