czwartek, 3 października 2013

milosci z tego nie bedzie...

 Czyli moja dosc krotka przygoda z kredka Revlon. Jak wiadomo ja bardzo lube tego typu produkty, wiec natychmiast musialam ja przetestowac. No coz... to byly dosc krotkie testy.


Kredka z wygladu jest podobna do calej reszty... ma rownie dluga nazwe Just Bitten Kissable Balm Stain. I jest polaczeniem pomadki, blyszczyka i balsamu pielegnujacego.


Kolor nawet moj, taki przyjemny roz 001 Honey Douce. Choc ogolnie to ja jednak wole bardziej blyszczykowate albo wlasciwie balsamowate kredki, ktore nie sa zbyt mocno napigmentowane. 


Na ustach prezentuje sie calkiem przyzwoicie ale niestety nie potrafie jej zniesc, 
a ten paskudny zapach utrzymuje sie wieki :/



Ja nie wiem co to jest ale kojarzy mi sie z paskudna ziolowo-mietowa pasta do zebow. Istny hardcore... ja osobiscie nie toleruje tego zapachu. Wystarczylo, ze otwirzylam opakowanie i powachalam... i prawde mowiac musialam sie zmusic zeby ja uzyc, bo tak jak myslalam zapach jest na tyle intensywny, ze irytuje mnie nawet wtedy gdy mam kredke na ustach. Nie wiem co za idiota wpadl na takie zapach ale nalezaloby go odstrzelic sanitarnie. Ja wiem, ze nie wszyscy moga lubie cukierowy zapach Astora albo Catrice ale jest on mimo wszystko sto razy lepszy jak ten odorek. Choc pewnie znajda sie osoby, ktorym nie bedzie on przeszkadzal. Dla mnie niestety jest nie do przeskoczenia, dlatego tezo daruje sobie kredki z Revlona... dobrze, ze ta mialam w paczce a nie kupilam. Wychodzi na to, ze nie lubie sie z produktami do ust tej firmy, bo te ich maselka tez mnie nie porwaly.


78 komentarzy:

  1. No patrz no... Mam tą samą kredkę, ten sam odcień, u mnie wygląda o wiele gorzej, zapach nawet lubię, ale niestety się nie utrzymuje- bądź tu mądry i pisz wiersze człowieku

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Aga ja nawet nie wiem jak jest z trwaloscia, bo musze ja zmyc z ust, bo inaczej mnie nosi ;)) ale chwile po nalozeniu wyglada calkiem przyjemnie :]

      Usuń
  2. Nie miałam ale jak zapach do d... to ja dziękuję. Muszę powąchać przy okazji jak to pachnie. Ładnie za to wygląda u Ciebie. :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. wyglada ok ale ten zapach i posmak... katastrofa :/

      Usuń
  3. Jesteś drugą osobą, która jest z tych kredek Revlona nie zadowolona i ta pierwsza osoba też narzekała na zapach i "posmak", skutecznie mnie "odstraszając" zresztą.

    Szkoda, bo kolor nie jest zły.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. kolor sam w sobie jest przyjemny... ale smak i zapach odpadaja i skutecznie zniechecaja ;)

      Usuń
  4. Mnie zapach także nie uwodzi, ale... nie jest źle. Mogę używać na szczęście, bo kolor który mam uwielbiam. Z masełkami za to się nie polubiłam.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. u mnie odpada... a w koncu nie moge sie zmuszac ;))

      Usuń
  5. no to możliwe, że ja polubię, bo ogólnie lubię i zioła i miętę :-) kolor ładny bardzo.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. hehe... calkiem mozliwe ;) aczkolwiek to dosc dziwna mieta :P

      Usuń
  6. szkoda kurcze, bo wygląda ślicznie na ustach.. ale rozumiem Cię doskonale, też jak mi coś zapachowo nie pasuje, nie zmuszę się do używania ;)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. no nie moge... jak mi smierdzi, to mnie odrzuca i jest pozamiatane :]

      Usuń
  7. A ja nawet nie mam tej kredki lol. Kupiłam dwa razy,ale widzka mnie poprosiła o zakup i akurat jej odesłałam :) swoja droga to loreal często pakuje zapach do produktów,ktory jest chemiczny. Mam nowa kredke do ust z serii lacostamcostam i "pachnie" chemicznymi winogronami lol

    OdpowiedzUsuń
  8. Piekny ten kolorek. Ja za bardzo nie lubie sie z takimi kredkami do ust :-( jakos mi tak nie przypadly do gustu.

    OdpowiedzUsuń
  9. Kurcze szkoda, bo na ustach wygląda świetnie! Mi Zapachy szminek nie przeszkadzają, gorzej jak krem okaże się śmierdzielem...

    Ja jeszcze nie miałam okazji przetestować naustnych produktów Revlona i czekam na jakąś promocję, bo ich ceny są trochę dla mnie za wysokie. Ich lakiery bardzo lubię, także mam nadzieję, że w końcu dorwę tę kredke bądź masełko

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. smierdzacych kremow tez nie cierpie :D

      Usuń
  10. Odpowiedzi
    1. Urbi no co Ty :* ... a skad moglas wiedziec :)

      Usuń
  11. Nie znasz sie :P bo to 2w1
    kolor na usta i swiezy ooddech jednoczesnie :D

    a tak powaznie to ja lubie swoja kredke w kolorze nude (nie pamietam numerka)
    ale to moja pierwsza i nie mam porownania z innymi :/
    moze polecisz na szybkiego cos lepszego?

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. najlepsze sa chyba faktycznie te z Clinique, Catrice ma swietne ale u Ciebie pewnie nie sa dostepne...

      Usuń
  12. Ja z pomadkami tego typu firmy Astor najlepiej się dogaduję, Revlon podkreślał mi suche skórki.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. ten Revlon ogolnie jest troche inny jak Astor albo Catrice... takie bardziej kryjacy i mniej balsamowaty :]

      Usuń
  13. taka ładna i taki śmierdzielek? a fe!

    OdpowiedzUsuń
  14. Revlona nie miałam, ale Bourjois uwielbiam, a ostatnio skusiłam się na Astorową kredkę. Te moje na szczęście nie śmierdzą ;P

    OdpowiedzUsuń
  15. Szkoda, bo kolor jest przepiękny i właśnie wygenerowałaś mi spore chciejstwo na niego ;) Muszę tę kredkę tylko wcześniej obwąchać :D

    OdpowiedzUsuń
  16. Mam go i kolor jest fajny, ale zdecydowanie wolę Clinique:)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. to jest zdecydowany plus w Clinique, ze nie maja zapachu :)

      Usuń
  17. mi się podobają ich kolory, ale wyczuwam mentol, którego nienawidzę :/

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. No wlasnie... ten zapach to tragedia :/

      Usuń
  18. szkoda ze zapach ejst tragiczny nie dla mnie..

    OdpowiedzUsuń
  19. Mam tak samo z tą kredką!! Testowałam w drogerii, jej zapach mnie odrzuca i obrzydza. Fakt - na ustach wygląda ładnie, podobnie jak u Ciebie ale ten smród bleee... Ich masełka również mnie nie porwały, podobnie jak ich szminki. Więc Revlonowe produkty do ust są nie dla mnie :(

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. ja tez sobie odpuscilam i przestalo byc mi smutno, ze Revlon jest w sumie niedostepny ;)

      Usuń
  20. Mam ten sam kolor i bardzo lubię tą kredkę, a zapach mi nie przekadza ;)

    OdpowiedzUsuń
  21. Z tym zapachem to pewnie masz tak, jak ja z zapachem herbatki z kopru włoskiego ://
    Znajomi i bliscy się nim zachwycają, a według mnie jest paskudny.

    OdpowiedzUsuń
  22. no ja też nie zniosłabym zapachu pasty do zębów i kolor też jakoś kojarzy mi się z zimnem ... brrr ;(

    OdpowiedzUsuń
  23. czesto wacham produkty do ust w sklepie:PPPP mi te kredki smierdzialy, wiec jak dziewczyny pisaly, ze nic nie czuja to wrocilam, by ponownie to sprawdzic i... znow mietowy smrodek dawal po nozdrzach:PPP

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. ja w ogole nie lubie miety ale ta jest do tego wyjatkowo koszmarna ;))

      Usuń
  24. Ja mam tą pomadkę w innym odcieniu i jestem zadowolona ;) Zapach jest intensywny, ale mi osobiście nie przeszkadza.

    OdpowiedzUsuń
  25. Miałam jedną sztukę i posłałam ją w świat. Zawiodłam się na tych kredeczkach :(

    OdpowiedzUsuń
  26. Jaki piękny ten kolor! Jakbyś chciała się jej pozbyć to dawaj znać :) Ja tam lubię takie zapachy :)

    OdpowiedzUsuń
  27. Mnie też odrzuca ten zapach. Mało tego mam ciemny odcień i nierówno się aplikuje, z tego powodu poleci dalej w świat ;)

    OdpowiedzUsuń
  28. I to jest właśnie powód dla którego nie skusiłam się na te kredki - okropny zapach ;)) Ale mam w planach kupno na dniach kredki z MUA

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. podobno MUA tez nie porywa zapachem ;)

      Usuń
  29. Kredki z Revlona akurat nie próbowałam, ale masełka lubię .
    Z kredek skusiłam się tylko na Bourjois, Clinique i chyba dokupię z Astora jeszcze . Z Catrice u nas widziałąm chyba tylko 3 , czy 4 odcienie i w sumie żaden dla mnie nad czym ubolewam , bo formula jest bardzo fajna i cena też ;)
    Szkoda, że ta niewypał, bo naustnie Ci bardzo ładnie w takich rózykach .

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Mam Catrice i polecam każdemu :)

      Usuń
    2. mam i ja i lubię bardzo - Catrice

      Usuń
  30. Rozumiem, bo sama mam tak, że jak mi pomadka smrodzi, to nie mam ochoty jej używać.

    OdpowiedzUsuń
  31. ale trzeba przyznać, że kolorek śliczny jest :)
    ja tam lubię takie miętowe zapachy :)

    OdpowiedzUsuń
  32. Nie kupilam go wlasnie przez ten smrodek ;P

    OdpowiedzUsuń
  33. mi tez smierdzialy te kredki dlatego wzielam boujois :) i jestem mega zadowolona

    OdpowiedzUsuń
  34. Bleh, moja tez poszla w swiat! Za to samo nie lubie carmexu!

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. do carmexu sie o dziwo przyzwyczailam, z tym, ze uzywam tych kolorowych sztyftow tylko na noc jako pielegnacje :) ... ta kredka jest gorsza jak carmexowa kamfora :]

      Usuń
  35. Ślicznie wygląda na ustach, szkoda, że z zapachem gorzej.

    OdpowiedzUsuń
  36. Hej Sroczko ! :) Po tylu latach oglądania Twojego bloga, zainspirowałaś mnie do założenia swojego :) Byłoby mi bardzo miło, gdybyś była pierwszą osobą, która na niego zajrzała. Pozdrawiam :* http://xluu.blogspot.com/

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. powodzenia zycze i zajrze przy okazji :)

      Usuń
  37. podoba mi się bardzo na ustach, szkoda, że taka nieznośna jest

    OdpowiedzUsuń
  38. szkoda, brzydki zapach potrafi zepsuć najlepszy kosmetyk :( to samo mam z niedawano zakupioną wodą różną, mimo iż zapach róż uwielbiam, po nałożeniu na twarz woda zaczyna dziwnie cuchnąć, niemiły zapach utrzymuje się długo i jest intensywny, szkoda bo woda działa rewelacyjnie :(

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. o ja nie cierpie zapachu wody rozanej, to tez dla mnie koszmarek i moja uzywam do maseczki, ktora sama w sobie ma dosc dziwny zapach ale o dziwo wymieszana z woda jest do zniesienia ;D

      Usuń
  39. Revlona nie miałam, ale mam taką wersje z Catrice (widziałam, że też ją masz) i z Bourjois. I ta z Bourjois jest na prawdę świetna. Zerknij na nią koniecznie.

    OdpowiedzUsuń
  40. Doskonale Cię rozumiem:) Zapach płynnych pomadek Apocalips przypomina mi farby akrylowe, dlatego nie skuszę się na ten kosmetyk, chociaż na rynku można znaleźć wiele ciekawych odcieni.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. slyszalam ze te pomadki sa takimi koszmarkami i dlatego omijam szerokim lukiem ;))

      Usuń
  41. Kolorek fajny, ale rozumiem kwetsie użytkowania - mam teki coś chemiczne i miętowe z MUA i brrr, kolor extra ale na ustach smak koszmarny:/

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. nie dosc ze smierdzi, to jeszcze rownie paskudnie smakuje ;)

      Usuń
    2. wierzę:( Nie potrafię takowych nosić bo mi słabo:)

      Usuń
  42. Ja jestem bardzo wrażliwa na zapachy w kosmetykach. Wszystko wącham :-P Jak pachnie kiepsko, to nawet się za to nie zabieram, ponieważ wiem, że odbierze mi to całą radość ze stosowania nowego produktu :-)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. ja nie dosc, ze jestem wrazliwa to do tego wybredna... mi np. nie podchodzi praktycznie zaden z produktow TBS wlasnie glownie ze wzgledu na zapachy... i wtedy sie zastanawiam nad zachwytami, ktore widze w necie :P

      Usuń
  43. Odpowiedzi
    1. to chyba zart ?! naprawde zadziwia mnie, ze ciagle znajduja sie osoby, ktore wyskakuja z tym idiotycznym "obserwujemy" O.o

      Usuń
    2. Mnie też to zadziwia...

      Usuń
    3. Ja również od niej ostatnio dostałam taki komentarz... Szkoda tylko, że te osoby nie widzą, że taki komentarz przynosi całkiem odmienny skutek :D

      Usuń
  44. Tego mazidła nie wąchałam. Wiem za to, że nie moge znieść zapachu szminek rimmel- dla mnie pachnie jak szminka z lat 90, która leżała w szafie po dziś dzień.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. blehhh... u mnie Rimmel nie ma wiec nie wiem ale nie brzmi to zachecajaco ;))

      Usuń
  45. Szkoda, że miłości nie będzie bo na ustach wygląda obłędnie.

    OdpowiedzUsuń