wtorek, 1 października 2013

Clinique cien w kredce :)


 Chubby stick shadow tint for eyes... czyli po prostu cien w kredce po raz pierwszy zobaczylam jakis czas temu u Marti i bardzo mnie zainteresowal, bo ja ogole lubie tego typu wynalazki. Dlugo to trwalo zanim sie pojawily u mnie... a ja moja pierwsza kredke dorwalam na lotnisku w Madrycie.


Tam nie bylo wszystkich kolorow ale w sumi i tak bylo wiadomo, ze zlapie albo za fiolet albo za szaraka... i tym sposobem wzielam kolor, ktory jest dosc uniwersalny i bezpieczny. 


08 Curvaceous coal to typowy szarak. Kredka ma 3g.


Przyjemna w uzyciu, dosc dobrze napigmentowana... co prawda osobiscie bardziej lubie te z Chanel ale tak sobie mysle, ze i z tymi sie zaprzyjaznie. Tym bardziej, ze jednak wole kredkowa forme jak sloiczkowa. Jakos dla mnie te sa bardziej przyjazne w uzyciu. Na oku trzymaja sie dobrze, nie zbieraja sie w zalamaniu... daja sie rozcierac. Aczkolwiek tak mi sie srednio widzi samodzielne noszenie tego cienia, glownie dlatego, ze sam szarak jest taki troche bez wyrazu ale zawsze wystarczy dodac troche granatu albo sliwki i bedzie to calkiem fajnie wygladalo. Calkiem mozliwe, ze do tego dolacza inne kolory :)



42 komentarze:

  1. A mi one niestety wogóle nie podpasowaly. jakies takie twarde i ciezko sie na powiece rozprowadzalo. czulam, ze az musze sobie zranic oko, zeby sie porzadnie pomalowac :-/

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. ja nie mam takich problemow, jak dla mnie radzi sobie bardzo dobrze :)

      Usuń
  2. Mocno trzeba tą kredkę docisnąć do powieki? Czy jednak jest wystarczająco miękka? Mam Twinset Diora i oczy mi się męczą podczas nakładania.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. jak dla mnie to jest wystarczajaco miekka :)

      Usuń
  3. Odpowiedzi
    1. o jasne :* ... na opalonej konczynie wygladaja zacnie ;D

      Usuń
  4. Mam Pink&Plenty ale ciężko się z nią współpracuje. Może wypróbuję inne kolory.

    OdpowiedzUsuń
  5. Nie miałam jeszcze ani kredki do ust, ani tym bardziej do oczu, choć trochę mnie kuszą :D

    OdpowiedzUsuń
  6. ja zdecydowanie wole cienie prasowane, nie lubie bawic sie kremowymi cieniami, nie potrafie ich rozcierac itp

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. ja lubie takie cienie na szybko, wiadomo wysokiej klasy makijazu tym nie zrobie ale fajnie potrafia podkreslic oko :)

      Usuń
  7. Kolorystyka fajna. Ja jednak nie zdecydowałam sie na zakup.....projekt zużywamy zapasy trwa nadal. Nie masz jakichś nowych azjatyckich perełek ?

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. na razie nie... zuzywam to co mam, bo mi sie juz w szufladzie to wszystko nie miesci... ba zeby tylko w jednej :P

      Usuń
  8. Widziałam ostatnio dwa cienie na kanale Essie Button i nie ukrywam, że efekt u niej mi się podobał :)

    OdpowiedzUsuń
  9. Wybralam sie odtatnio z zamyslem zakupu do Mario,takiej jasno rozowej i zawiflam sie strasznie po zrobieniu swatcha pigmentacja taka slabai,ze w koncu zrezygnowalam,a ten widze calkiem dobrze sobie radzi.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. ciemne bardzo dobrze sobie racza ale tak chyba przewaznie jest :)

      Usuń
  10. Fajny odcień, faktycznie dobrze napigmentowany, to zmaluj na oczku i pokazuj, jak wygląda w zestawieniu z innymi odcieniami ;)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. moja lista rzeczy do zmalowania robi sie coraz dluzsza... juz musze sobie zapisywac bo zapominam hehe...

      Usuń
  11. też mam ten kolor :) on sam taki smutaśny by był, ale jak dodasz jakiegoś innego koloru będzie wyglądał pięknie :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. no wlasnie mam dokladnie takie same odczucie, ze on solo to taki troche smuteczek ;)

      Usuń
  12. Nie miałam pojęcia, ze istnieje coś takiego, jak cień w kredce! Co za świetny koncept. Muszę się bliżej przyjrzeć temu wynalazkowi. :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. mi tez sie bardzo podoba... nakladam kredke, rozmazuje paluchem i gotowe :D

      Usuń
  13. Te do ust od Clinique bardzo lubię, te do oczu kuszą coraz bardziej:)

    OdpowiedzUsuń
  14. Ładny kolor i fajna forma, kusi mnie ten róż pośrodku :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. te jasne maja podobno slabsza pigmentacje...

      Usuń
  15. Właśnie wyobraziłam sobie połączenie tego cienia w kredce ze śliwką, myślę, że wyglądać będzie genialnie i mam nadzieję, że zaprezentujesz coś takiego na blogu :)

    Ja mam dwie takie kredki /tylko podwójne/ od MaxFactor... ciekawa jestem czy jest duża różnica jakości.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. jasne... ze sliwka bedzie swietnie wygladac :D

      Usuń
  16. Cienie w kredce jakoś nie są dla mnie, po paru godzinach się rolują i zbierają w załamaniu

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. tez tak mam z niektorymi firmami, to ogolnie zawsze ruletka czy mi podjedzie czy nie...

      Usuń
  17. ładne choć ja chyba jednak wolę słoiczkowe cienie w kremie :) paluchem nakładane :D
    A z chubby sticków uwielbiam te doustne :)))
    W ogóle czy ja mam zwidy i omamy czy on zawiera coś fioletowego w sobie??jakis taki pobłysk?

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. zwidy masz ;)) ... to typowy szarak :D

      Usuń
  18. Wygodne rozwiązanie! Duże ułatwienie dla dziewczyn malujących się w pośpiechu :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. swietnie na urlop i inne wyjazdy, przetestowalam trzy rozne kremowe na urlopie i bylam bardzo zadowolona :)

      Usuń
  19. Chyba nie umiałabym się tym obsłużyć, wolę cienie w kremie.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. w sumie obluga tego typu produktow jest banalnie prosta :)

      Usuń