Seiten

Pokazywanie postów oznaczonych etykietą Collection (2000). Pokaż wszystkie posty
Pokazywanie postów oznaczonych etykietą Collection (2000). Pokaż wszystkie posty

sobota, 7 grudnia 2013

ulubiency listopada


Dzis bedzie dosc szybko i krotko ale wiekszosc produktow opisywalam w ostatnim czasie i skoro wyladowaly w ulubiencach, to znaczy, ze wyjatkowo mi podeszly i czesto po nie siegalam.
  • Guerlain Parure Extreme to podklad, ktory zostal wycofany a wlasciwie zastapiony udoskonalona wersja. Ja sie obudzilam dosc pozno i poznalam go stosunkowo niedawno... a jak poznalam tak pokochalam i mam zapas, wiec zanim to wszystko wykoncze to na pewno znajde cos innego. Parurek jest dla mnie fenomenalny i rewelacyjnie na mnie wyglada i sie trzyma. 
  • NARS Smudge Proof Eyeshadow Base to chwilowo moja ulubiona baza pod cienie i na pewno jak mi sie skonczy, to na pewno kupie kolejna. Sprawuje sie lepiej jak UD czy TF, wiec co tu duzo mowic.
  • Clinique Chubby Stick to akurat jest hazelnutek ale drugi nosze w torebce i namietnie zuzywam. Dosc dlugo je omijajam i prawde mowiac nie wiem dlaczego. Swietny produkt... tak samo jak tego typu kredki z innych firm bo tak samo lubie Catrice czy Astor. Wiadomo tu kazda z nas moze wybrac produkt swojej ulubionej firmy... wybor jest ogromny. 
  • Guerlain Clis D'enfer Mascara ktora w miedzaczasie dojrzala i jest po prostu boska. Sprawuje sie rownie dobrze jak trumienka, w sumie nawet nie widze zbyt duzej roznicy oprocz ceny i wygody w korzystaniu. Oczywiscie na plus tego produktu.
  • Collection Lasting Perfection Concealer swietny produkt za niewielkie pieniadze z kiepska dostepnoscia ale jak wiadomo dla chcacego nic trudnego. Na pewno warto mu sie blizej przyjrzec. Dobrze kryje, swietnie sie dopasowuje do skory i jest trwaly.
  • Chanel Ombre Essentielle czyli moje dwie ukochane jedynki. Dawno nie siegalam tak czesto po dwa te same cienie. 87 Taupe Grise i 101 Gri-Gri polaczenie na idealny dzienny makijaz, ktory mozna wykonac w ciagu paru minut. Jak sie prezentuja na oku tez juz pokazywalam. 

Jezeli ktorys produkt was zainteresowal, to bez problemu mozna go znalezc po firmie w etykietach, ktore znajduja sie po prawej stronie na blogu :)

 

piątek, 29 listopada 2013

kultowy korektor Lasting Perfection Collection

 Produkt ktorego nie trzeba przedstawiac. Slyszeli o nim juz chyba wszyscy, choc jak wiadomo dostepnosc kiepska... kosmetyki Collection dostepne sa w uk.


 Zdecydowalam sie na dwa odcienie. Jeden na lato, drugi na zime a w miedzyczasie moge sobie oba mieszac wg potrzeb. Wyprodukowany w Chinach, na opakowaniu nie ma informacji ile produktu mamy w opakowaniu. Wazny 12 miesiecy po otwarciu.


Korektor jest dosc gesty, kremowy ale bardzo przyjemny w uzyciu. Do tego swietnie kryje, dobrze zlewa sie ze skora i jest trwaly. Po paru uzyciach zrozumialam skad taka wielka popularnosc tego produktu. Za niewielka cene mamy faktycznie swietny korektor a te jak wiadomo sa na wage zlota ;) ... z tym, ze nie wiem jak sprawdza sie pod oczami przy problemach typu cienie, poniewaz takich nie posiadam.


 Odcienie jak dla mnie idealne. Fair potrafi ladnie rozjasnic. Wiem, ze sa osoby, ktore uzywaja tego korektora jako bazy pod cienie... ja na razie nie probowalam czy makijaz na takiej bazie bedzie sie u mnie trzymal ale jak bede miala wiecej wolnego i natchnienie to sprobuje. Z czystej ciekawosci :)


Jak dla mnie warto w nie zainwestowac, nawet jezeli laczy sie to ze sciaganiem go z uk. 
Jest wydajny, wiec na dosc dlugo wystarczy. Jedyne co mnie lekko irytuje... to to, ze jedno z opakowan brudzo mi palce. Napisy sa juz praktycznie niewidoczne, za to na mojej skorze trzymaly sie swietnie :P



poniedziałek, 24 czerwca 2013

co nowego...

 Dzis chcialam wam pokazac pare nowosci, ktore nabylam droga kupna w miedzyczasie plus pare produktow, ktore przylecialy do mnie z uk. 

Tak w ogole to mam zamiar zrobic posta na temat mojej aktualnej pielegnacji, bo w sumie po odstawieniu slimakow i akcji ratunkowej mam staly zestaw, ktory uzywam juz od jakiegos czasu i bardzo lubie. I wbrew temu co mogloby sie wydawac, nie uzywam stu roznych produktow na raz a wrecz przeciwnie staram sie to jakos ograniczac i zuzywac jedno po drugim.


Na pierszy rzut upolowane na amazonvip serum REN. Tak mnie juz od jakiegos czasz ta firma intryguje ale ceny ma hmmm... troche wyzsze, wiec obawialam sie kupowac w ciemno. I tak nie moglam sobie darowac okazji i kupilam Ren Anti-Age  Bio Retinoid  Concentrate przeceniony z 79,00€ na 49,00€

Wg producenta: Koncentrat z bioaktywnymi retinoidami przeciwdziałający starzeniu to zestaw witaminy A, prowitaminy A i analogów retinoidów – czystych, silnie działających i w 100% naturalnych. Zwalcza zmarszczki, niedoskonałości i plamy, pojawiające się z wiekiem na skórze, pozostawiając cerę wyraźnie odmłodzoną, gładszą i jaśniejszą. Nie wywołuje podrażnień, jakie często powoduje syntetyczny retinol.

Sklad: Rosa Rubiginosa Seed Oil, Glycine Soja (Soybean) Oil, Gossypium Harbaceum (Cotton) Seed Oil, Bidens Pilosa Extract, Hippophae Rhamnoides Fruit Extract, Parfum (Fragrance), Linum Usitatissimum (Linseed) Seed Oil, Tocopherol, Linalool.


Wody termalnej Uriage nie musze chyba nikomu przedstawiac. Kupilam po tym jak po raz kolejny chwalila ja nieesia25 i pokochalam dosc szybko. Kupuje wielkie 300 ml flachy za ca. 9,00€ to jest juz moja druga na zapas a do pracy biore zawsze 50 ml mini. Tym razem wzielam jeszcze mokre chusteczki Uriage 1ère Eau gdzie oczywiscie na pierwszym miejscu w skladzie jest ta woda. W opakowaniu jest 25 sztuk i kosztuja ca. 5,00€


Ja uwielbiam filtry z Vichy. To jedne z nieliczych produktow tej firmy, ktore mi sluza. Mam zarowno do twarzy jak i do ciala. O tych ktore uzywalam w zeszlym roku juz pisalam, wiec nie trzeba sie powtarzac. Tym razem skusilam sie na troszke inna wersje tego do twarzy. W jednym z filmikow nissiax83 mowila o matujacym i na ten tez sie skusilam... Mattifying face fluid dry touch SPF 50. Ciekawa jestem czy bedzie sobie tak samo dobrze radzil jak ten zwykly. Jako gratiska dostalam 50ml After-sun repair lotion dla skory wrazliwej Avene.

***

Kolejne produkty przylecialy dzis do mnie z uk. Mam je dzieki Hunger z bloga Hunger For Beauty. Jeszcze raz duzy buziak :* ... z wrazenia nie wiem od czego zaczac testowanie ;)


 I tak na pierwszym miejscu firma, ktorej u mnie oczywiscie nie ma i dlatego tez nic burzujkowego sie na blogu nie pojawia. Tym razem sie skusilam, glownie z ciekawosci. Bourjois to mlodsza i sredniopolkowa siostra Chanel. Kosmetyki produkowane sa w tej samej fabryce. Skusilam sie glownie dlatego, ze baze ta mozna prownac do tej chanelowej. To znaczy efekt jaki daje. Prawde mowiac ta Chanel nigdy mnie nie kusila pomimo tej szalonej popularnosci, to jakos nie byl to dla nie produkt w ktory chcialam zainwestowac. Burzujkowa baza kosztuje £7 czyli ca. 8,50€ wiec nawet jak sie nie polubimy to plakac nie bede ;) ... wiecej na temat tej bazy, oraz porownanie jej do tej chanelowej znajdziecie tutaj. Scooby Ciasteczka bardzo dokladnie opisala i obfocila oba produkty.


Poniewaz moj Singulier dogorywa powoli, to zdecydowalam sie na nowosc wsrod tuszy YSL, czyli na Babydoll. Swoja droga tusz jest oczywiscie jeszcze u mnie niedostepny i jak to u mnie z tuszami tej firmy bywa, troche to minie zanim podziele sie wrazeniami, bo normalka... musi dojrzec. Ma ciekawa gumowa szczotke i naprawde nie moge sie doczekac az go pouzywam i zobacze czy dorownuje Singulierowi, bo jak na razie jest to bezapelacyjnie najlepszy tusz YSL. 


Jak juz wspomagam rzesy i wlosy to mozna tez zajac sie troche brwiami, kore z czasem tez delikatnie mowiac wylnialy. Owszem mozna domalowac ale wolalabym zeby byly troche bardziej pelne i tak pouzywam sobie RapidBrow. Wrazenia oczywiscie sie pojawia jak juz bedzie tak daleko.
 Nie moglam sobie odpuscic kultowego produktu z wysp. Mowa oczywiscie o korektorze Collection (teraz juz bez 2000). Jak widac mam dwa odcienie fair i medium.


Na koniec troche mniej kosmetycznie ale mimo wszystko pasujaco do reszty. W walce o moje mizerne kudelki postanowilam wyprobowac nowy suplement Solgar. Nie musze chyba wspominac, ze u mnie go niet... i nie pozostalo mi nic innego jak kupic w uk. Swietnego posta na jego temat ma Alina (znana jako Brunetka) i to wlasnie to co napisala przekonalo mnie do wyprobowania tego specyfiku. Po wiecej informacji i wrazenia  odsylam was na bloga Aliny -> klik. Ja dopiero zaczelam lykac, wiec nic na jego temat na razie nie powiem ale mam nadzieje, ze pomoze, wiec trzymajcie kciuki.

***

To byloby dzis na tyle.
Milego tygodnia :)

Buziam :*