Odwieczna walka z wlosami... ciag dalszy. Mi co prawda wypadaja w normie ale ale troche inny problem, ktory jest bardziej skomplikowany do ogarniecia, dlatego wazne jest dla mnie wspomaganie od srodka. Przez dlugi czas a wlasciwie przez wiele lat uzywalam MerzSpezial ale w ktoryms momencie przestal funkcjonowac. I tak troche rozpaczliwie szukalam czegos innego az trafilam pewnego dnia w sieci na tabletki Solgar. Oczywiscie kupic ich w de nie da sie tak prosto i o ile inne preparaty tez firmy sa, tak te tabletki nie. Ewentualnie moge kupic glowny skladnik MSM ale bez tych innych dodatkow zawartych w tym zestawie. Dlatego tez moje pierwsze opakowanie przywedrowalo do mnie z uk... a teraz dwa kolejne z pl.
Wg producenta: Preparat Solgar (sktora, paznokcie i wlosy) zawiera
wszystkie składniki, które organizm wykorzystuje do budowy kolagenu i
keratyny, fundamentalnych składników włosów, skóry i paznokci.
- Zawarta w preparacie organiczna postać siarki MSM pozyskiwana jest z sosny. MSM jest bazą dla budowy kolagenu i keratyny.
- Źródłem krzemu w preparacie są oceaniczne algi, jest to najlepsze znane źródło krzemu.
- Witamina C występuje w postaci naturalnej.
- Aminokwasy (lizyna i prolina) oferowane są w preparacie w postaci wolnej (wchłaniają się bez konieczności trawienia).
- Ochronny dla skóry i włosów cynk dostarczany jest z organicznego cytrynianu zapewniającego lepszą wchłanialność.
- Łatwo przyswajalna miedź decydująca o pigmentacji i sprężystości skóry to glicynian miedzi.
Naturalnie wysoka przyswajalność wszystkich składników oraz
odpowiedni ich poziom zapewnia zaskakująco szybko poprawę stanu i
wyglądu włosów, skóry i paznokci.
Opakowanie zawiera 60 (mega)tebletek, moza brac jedna albo dwie dziennie i wtedy kuracja trwa 60 lub 30 dni. Ja w przypadku pierwszego opakowania bralam jedna, bo nie wiedzialam jak moj organizm na ten suplement zareaguje ale zastanawiam sie teraz czy przy drugim sloiczku nie zwiekszyc dawki.
Sloiczek zabezpieczony jest folia i nie nalezy lykac tabletek jezeli ta ochorna byla uszkodzona. W preparacie tym nie ma sztucznych skladnikow konserwujacych, wiec jest to ogolnie logiczne.
Sklad na angielskiej butelce odnosi sie do 2 tabletek, na polskiej do jednej... co u mnie wywolalo lekki poploch, bo zanim sie dopatrzylam, to oczywiscie wydawalo mi sie, ze polskie jest o polowe slabsze. Tak to jest... jak sie nie doczyta, to sie wymysli.
Moje wrazenia sa jak najbardziej pozytywne, wiadomo... gdyby tak nie bylo, to raczej nie kupilabym dwoch kolejnych opakowan. Nie jestem w stanie w 100% procentach stwierdzic, ze to tylko i wylacznie efekt tabletek (w przypadku wlosow) ale jest lepiej, co mnie niesamowicie cieszy. I tak po cichu mam nadzieje, ze bedzie jeszcze lepiej ale to sie zobaczy.
Jak widac na paznokcie tez dobrze dziala. Ja co prawda mam mocne paznokcie i nigdy nie musialam uzywac tych roznych (pseudo-) odzywek ale zdazaly sie momnety gdzie byly one z tego lub innego powodu troche slabsze. Medyczne srodki do dezynfekcji, plus warunki atmosferyczne (szczegolnie zima) a takze malowanie niektorymi lakierami maja tak samo dosc duzy wplyw na plytke moich paznokci. Teraz jestem z nich bardzo zadowolona.
Najmniejszy efekt widze w przypadku skory ale tak zreszta zawsze bylo. Bo MS tez byl niby na paznokcie i skore ale ja nie widze jakos szczegolnej poprawy stanu skory. No coz... nie mozna miec wszystkiego. Najbardziej cieszy mnie, ze ruszylo sie cos w temacie wlosy i bede grzecznie lykac dalej i trzymac kciuki, za dalsza poprawe.












