środa, 24 lipca 2013

maly remoncik... czyli sroczi w akcji ;)

 Urlop jak widac nie sprzyja siedzeniu przy kompie ale przy takiej pogodzie to naprawde szkoda by bylo. Oddaje sie za to roznym innym atrakcjom, przez co wieczorem padam na ryjek i nic mi sie nie chce. I tak tez zrobilam cos, co planowalam juz od dluzszego czasu. Wiadomo zawsze mozna kupic nowy... Ikea sie ucieszy ale ja nie chcialam pozbywac sie tego co mialam, choc z drugiej strony nie moglam juz na niego patrzec.


Mowa oczywiscie o stoliku i moim "centrum dowodzenia" ;) 

Stolik narozny, drewniany... tez zreszta ikeowy ma juz pare latek i z uplywem czasu zaczelo mu sie ciemniec. Do tego czesciowo mial wysoki polysk a czesciowo mat. Ogolnie wygladal jak obraz nedzy i rozpaczy i kompletnie do niczego mi nie pasowal. 


 Kupilam w Ikei biala bejce, zopatrzylam sie w pedzle... slubny oszlifowal mi stolik na tyle ile sie dalo i potem zabralam sie do roboty a trwalo to dobre dwa dni, bo miedzy jednym malowaniem a drugim bejca potrzebuje czas zeby wyschnac.


I tak oto prezentowalo sie to przed...


 ... a tak wyglada po :)


Zakonczylam na 4 warstwach, wiadomo z kazda kolejna krycie jest coraz wieksze. Jedyne co moznaby zrobic lepiej, to porzadnie i ladnie oszlifowac, bo tu sie slubny nie przylozyl a potem chodzil i krakal, ze nic z tego nie bedzie. Na szczescie nie mial racji i ja jestem bardzo zadowolona z efektu. 


A jak sie rozbrykalam, to pomalowalam jeszcze mala szafke, ktora tez mi optycznie nie pasowala i tak oto pokoj goscinno - dowodzeniowy nabral swiezego blasku ;) ... uwielbiam zmiany, nawet takie drobne. Bo przeciez nie mozna ciagle przemeblowywac mieszkania :P


76 komentarzy:

  1. Super!!!
    bardzo podoba mi się kolor "po", wygląda tak... wintydż :P
    Sama nigdy niczego takiego nie robilam... chcialabym, ale sie boje lol

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. o to chodzilo :D

      w sumie to trudno cos zepsuc ;) ... trzeba tylko pamietac zeby malowac tak jak leci struktura drewna, no i bejcami o wiele latwiej sie maluje jak normalnymi farbami, gdzie latwiej o jakies zacieki :P ... tu ma wygladac na stare i uzywane hehe...

      Usuń
    2. Też mi się BARDZO podoba. Chętnie pobawiłabym się w złotą rączkę, ale nie mam tu czego odnawiać, lol. Ale jak w niedzielę znajdę na Żydowie jakiś fajny mebel to kupię chociażby dla funu odnawiania :)

      Usuń
    3. fajnie wygladaja stare bujane krzesla zrobione na wintydz ;D ... zawsze je mozna potem na taras wystawic :D

      Usuń
    4. Dwa bujane krzesła, mój "porch" i będziemy, z Mattem, na Meksykowie jak dwa stare dziadki :DD

      Usuń
    5. hehe... jeszcze kota na kolana potrzebujesz ;))

      Usuń
    6. Dwóch kotów, bo dwie pary kolan :D

      Usuń
    7. Mi tez sie podoba. Ikea ma troszkę ciemniejszy i zastanawiam sie właśnie nad meblami w tym kolorze do salonu :)

      Usuń
    8. Ikea ma rozne kolory bejcy... u mnie o ile dobrze pamietam na dziale kuchennym, byl stol wymalowany wszystkimi bejcami, zeby mozna bylo sobie popatrzec jak to sie prezentuje na zywo :)

      Usuń
  2. I bardzo fajnie. Małym kosztem można zmienić/nadać meblowi charakteru. :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. jedyne co to trzeba w to troche czasu zainwestowac :) ... i jaka radocha przy tym :D

      Usuń
  3. świetnie wyszło! warto było się ciut napracować :) a ta szafeczka cudna! *.*

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. tez tak mysle, ze warto :) ... w koncu mnie nie skreca na widok stolika a wrecz przeciwnie, siadam przy nim z przyjemnoscia :D

      Usuń
  4. pozytywna zmiana, pasuje teraz do skrzyneczki na pedzle:) ostatnio w TK Maxxie znalazlam odpowiedni stojak na paletki, ale chyba musze go przemalowac - mam nadzieje, ze cos dobrego z tego wyniknie:P

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. jak bedziesz malowac bejca to nic sie nie powinno stac... mozesz go lekko zmatowic papierem sciernym, zeby sie lepiej trzymalo :)

      Usuń
  5. jestem na tak, jeśli chodzi o przeróbki czegoś co jest w dobrym stanie, tu, u Ciebie wystarczyło zmienić kolorek i jest już zupełnie inaczej :) bardzo ładnie Ci to wyszło i dobrze , że komódkę też przemalowaś, wyglądają na nówki nieśmigane :)
    Kolor przyjazny :) a gdzie Miso, którego zastąpiła Świnka - skarbonka ?;)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. takie niby nic... wystarczylo po prostu odswiezyc ;) ... choc to jest zdecydowanie najprostsze w przypadku drewnianych mebli :P

      macowy misio siedzi na miejscu gdzie byla swinka, ja je co jakis czas przestawiam, zeby nie bylo nudno ;)

      Usuń
  6. Wyszło genialnie !!!
    Bardzo zmienia wnętrze taka niby mała zmiana . Napracowałaś się ,ale było warto . Serio :D

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. jak juz Ci pisalam ja uwielbiam takie zabawy ;D

      Usuń
  7. Ślicznie! Nadałaś im zupełnie innego wyglądu.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. glownie chodzilo mi o to zeby rozjasnic :)

      Usuń
  8. Wow! Świetnie to wygląda :) ja nie bardzo lubię się babrać z takimi rzeczami, ostatnio poszalałam i ..powiesiłam zasłonki :D + kupiłam ramkę i słonia lol :D
    Przy okazji wymieniłaś też misia na świnię :p

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Ok, już doczytałam, że je zamieniasz miejscami ;)

      Usuń
    2. czyli czyste szalenstwo ;)) ... u mnie kazda wizyta w ikei lub podobnym sklepie generuje potrzebe zmian ale ogolnie ograniczam sie do drobiazgow hehe...

      Usuń
  9. efekt "po" zdecydowanie duzo lepszy!:)

    OdpowiedzUsuń
  10. Efekt super:-)mi się też chce już coś pozmieniać w salonie np.;-)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. tak tak... cos takiego jest zarazliwe ;))

      Usuń
  11. kreatywna z ciebie dziewczynka :)
    Swietnie ci wyszlo!

    OdpowiedzUsuń
  12. Bardzo mi się podoba, świetnie wyszło!

    OdpowiedzUsuń
  13. nie moge sie doczekac przeprowadzki i ogarniania moich mebli :D

    efekt koncowy swietny- tylko pozazdroscic zdolnosci i cierpliwosci :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. raczej uporu maniaka ;)) ... bo z cierpliwoscia to u mnie roznie ale ja ogolnie lubie cos zmieniac ;D

      Usuń
  14. ile ja bym u siebie pozmieniała, ale non stop słyszę 'niedawno kupione, jeszcze nie, nie teraz, uwazaj bo zepsujesz'. Bedę na swoim, bedę się rządzić :D

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. hehe... o tak, to jest bardzo fajnie... swoje mozna psuc ;D

      Usuń
  15. Uwielbiam takie zmiany! Niby małe, nic nie znaczące, a zmieniają wnętrze, a na dodatek robione samemu! :)) Bardo ładnie to wygląda! Współczuję pracy z bejcę, bo to naprawdę jest skaranie boskie z tymi warstwami! Ja kiedyś bejcowałam przez tydzień parkany... Sama mam w planach odpicować kilka elementów z mojego pokoju, ale jakoś nie mogę się zabrać, więc dzięki za motywację! Pozdrawiam!

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. teraz najlepiej, bo mozna dobrze wywietrzyc... bejca smierdzi dluzej jak zwykle farby ;)

      Usuń
  16. Takie zmiany dają mnóstwo radości!!! Świetnie Ci to wyszło :) A ślubny niech następnym razem lepiej się przyłoży do roboty zamiast krakać ;)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. krakal, krakal a potem byl bardzo zdziwiony, ze to jednak tak fajnie wyszlo :P

      Usuń
  17. Wzór na tej lampie *klik* przypomina mi Spiderman'a .____.

    OdpowiedzUsuń
  18. Dałaś im drugie życie,super efekt końcowy:)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. przynajmniej na jakis czas :D ... bo ogolnie to szkoda bylo sie ich pozbywac :)

      Usuń
  19. Kawał dobrej roboty:)Aż zachciało mi się sprzątać;)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. tez tak czasami mam jak sie na cos napatrze ;)

      Usuń
  20. Ekstra lubię meble tak wystylizowane :)przyłożyłaś się nieźle do tego, dobrze to wygląda w połączeniu z wnętrzem :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. ogolnie w pokoju jest jasno, biale sciany a pozostale ikeowe meble mimo tego, ze maja swoja kolor to cos tam bialawego tez maja... na pewnoe lepiej teraz pasuja do siebie jak wczesniej ;)

      Usuń
  21. Odpowiedzi
    1. prawda ;) ... ja tez mam schowac, jakbys mnie przypadkiem odwiedzila ;D

      Usuń
  22. Bardzo mi się podoba ten nowy kolor.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. ja lubie jak widac strukture drewna :)

      Usuń
  23. Świetny kolor ci wyszedł po. Btw. Lampka <3 Zakochana jestem w takich lampkach :)

    OdpowiedzUsuń
  24. no niby można, ale ja jakoś bardziej lubię sobie "poprawić" to, co już mam, niż kupować nowe ;-)
    efekt świetny!

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. jasne :D ... tym bardziej, ze zadne nowe mi nie wpadlo w oko... nic mi tu nie pasowalo, bo jednak ten narozny stol jest praktyczny, spory :)

      Usuń
  25. :) efektowna zmiana! i cieszy oko

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. i to bardzo... nie moge sie napatrzec ;D

      Usuń
  26. Jesteś wielka, sroczko. Ja bym połamała mebel, wsadziła sobie pędzel w oko przy malowaniu, a później dostała uczulenia od farby. Zrobiliście kawał porządnej roboty :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. ja tam uwielbiam takie zabawy :D ... pod warunkiem, ze slubny mi pomaga :P

      Usuń
  27. Pięknie ci to wyszło!:) A powiedz mi,gdzie i za ile kupiłaś tą genialną skrzyneczkę która jest po prawej stronie na zdjęciu?:)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. kupilam ja na ebayu jakis czas temu... kosztowala cos miedzy 20 - 25€ o ile mnie pamiec nie myli :)

      Usuń
  28. Ejjj! Czytanie w myślach powinno być zabronione! Właśnie maluje stół w kuchni i stojak na buty do przedpokoju.

    Całuski

    OdpowiedzUsuń
  29. Super metamorfoza mebli, od razu wyglądają świeżej i bardziej stylowo :)

    OdpowiedzUsuń