niedziela, 20 września 2015

Glamglow Thirstymud™ Hydrating Treatment... ulubiona maseczka :)

Wlasciwie uwielbiam wszystkie... no moze czarna najmniej ale to tez moje widzimisie, bo ogolnie dziala tak samo dobrze jak pozostale. O bialej i czarnej juz pisalam. Teraz przyszla kolej na niebieska. Co prawda jestem sporo do tylu z moja recenzja ale nikt mnie nie goni. Pouzywalam wystarczajaco dlugo i tak sobie pomyslalam, ze mozna by cos na jej temat skrobnac. 


 Na pewno wiekszosc z was zna ten opis ale jakos uzupelnienie... warto wiedziec co nam producent obiecuje i jakie to cuda mamy w srodku, ktore z nas maja zrobic holywoodzkie bostwa. 
  • Wysokie stężenie kwasu hialuronowego i kwas cytrynowy  dbają o głębokie i trwałe nawilżenie oraz blask cery. 
  • Sacharydy z jabłek trwale nawilżają skórę, działając w połączeniu z betaglukanami z owsa i specjalną glinką HydraClay™, pomagają skórze zatrzymać na dłużej zapasy nawilżenia. 
  • Olej kokosowy wraz z naturalnym, nieprzetworzonym miodem z kwiatów pomarańczy działa jak błyskawiczna odżywka kondycjonująca. 
  • Imbir uwalnia skórę od toksyn, dodaje energii cerze.
Pionierską technologię dostarczania składników TEAOXI®, zamknięto w zmikronizowanych liściach oliwnych, uwalniających do skóry antyoksydanty i cenne kwasy tłuszczowe.



 Opakowanie typowe dla maseczek tej firmy. Ja je osobiscie lubie, sa szczelne i dobrze chronia zawartosc. 50g wystarcza na bardzo dlugo. Maseczke nakladam cienka warstwa (na oczysczona skore) i pozostawiam przez 20 minut. Ona i tak nie wchlania sie calkowicie, wiec wieksza ilosc to po prostu marnotrastwo. A dzieki temu, ze nie potrzeba duzo... to wzrasta jej wydajnosc. Zmywam plynem micelarnym.


 Po zasychajaco - sciagajacych maseczkach glinkowych (bialej i czarnej) uzywanie tej kremowo - zelowej to sama przyjemnosci i spa dla mojej skory. Do tego cudny zapach... wyczuwam kokos, karmel i cos jeszcze ale nie potrafie sprecyzowac. Jakby nie bylo jest szalenie apetyczna.


 Ja mam skore mieszana, ogolnie niewymagajaca i ta maseczka sprawdza sie u mnie bardzo dobrze. Nawilza i relaksuje, pozostawia skore miekka w dodyku i gladka. Jasne, ze nie bedzie kazdemu pasowac, ja na szczescie zaliczam sie do tych co bardzo lubi po nia siegac. Nie oczekuje cudow na kiju, wszystko zalezy od tego w jakim stanie jest nasza skora i czego potrzebuje. Wiadomo ze wzgledu na cene to jest ryzyko kupowania w ciemno, bo gdy komus nie podejdzie, to niefajnie.



U mnie cena tej maski to 50,00€ ... w ogole w Niemczech te wszystkie produkty pojawiaja sie ze straszliwym opoznieniem. Zielonej ciagle nie ma w sprzedazy, tak samo pianek do mycia twarzy. Nie wiem dlaczego ale jest to dosc irytujace. Jak mi sie skonczy to na pewno kupie ponownie, lubie produkty Glamglow... bo to samo dotyczy pozostalych maseczek. Dobrze mi sluza i pozostane przy nich na dluzej.


Dla zainteresowanych sklad:

Water, Glycerin, Caprylic/Capric Triglyceride, Butylene Glycol, Cyclopentasiloxane, Pyrus Malus (Apple) Fruit Extract, Peg-8, Peg-100 Stearate, Glyceryl Stearate, Cocos Nucifera (Coconut) Fruit Extract, Zingiber Officinale (Ginger) roqt Extract, Camellia Sinensis Leaf Powder, Olea Europaea (Olive) Leaf Powder, Tetrahexyldecyl Ascorbate, Honey (Mel), Allantoin, Saccharide Isomerate, Sodium Hyaluronate, Tocopheryl Acetate, Hexylene Glycol, Cetearyl Alcohol, Sodium Polyacryloyldimethyl Taurate, Caprylyl Glycol, Ethylhexylglycerin, Disodium EDTA, Hydrogenated Polydecene, Polysorbate 60, Menthoxypropanediol, Cetyl Alcohol, Acrylates/C10-30 Alkyl Acrylate Crosspolymer, Glyceryl Acrylate/Acrylic Acid Copolymer, Avena Sativa (Oat) Bran Extract, Kaolin, Buteth-3, Trideceth-10, Benzophenone-4, Sodium Benzotriazolyl Butylphenol Sulfonate, Tris (Tetramethylhydroxypiperidinol) Citrate, Tributyl Citrate, Aminomethyl Propanol, Phenoxyethanol, Fragrance, Coumarin, Linalool.

30 komentarzy:

  1. właśnie ją trzymam na twarzy <3

    OdpowiedzUsuń
  2. a ja mam na twarzy Antipodes Aura Mask:)

    Nie podeszła mi ta Glamglow i w sumie żadna z nich:)Ulga dla portfela:)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. To na pewno hehe... przy tych cenach to zdecydowanie ulga :)))

      Usuń
  3. Miałam kiedyś próbkę i polubiłam tą maseczkę :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Ja kupowalam w ciemno, wiec odetchnelam z ulga, ze mi podeszla :)

      Usuń
  4. Te maseczki mają rewelacyjne opinie, ale do mnie cenowo i składowo nie przemawiają.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Ale z tego co widzialam, to wielu osobom tez nie podeszly :)). Ja sie w sklad nie zaglebiam, poki mi sluzy, jestem dziecie chemii ;)

      Usuń
  5. Chwalą ją, oj chwalą. Sama chciałabym wypróbować ale ta cena... :D

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Cena zdecydowanie niehumanitarna :]

      Usuń
  6. Ja póki co pozostaję wierna maseczką błotnym Borghese:) mam 3 i szaleję z kolorami na twarzy;) :D

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Nie znam :)) mowisz, ze az takie dobre...

      Usuń
    2. Ja uwielbiam:) mam różową, niebieską i zieloną (taką ciemną, która świetnie oczyszcza) - wszystkie cacy!:)

      Usuń
    3. Moze kiedys sie im przyjrze :)

      Usuń
  7. Uwielbiam jej zapach <3 Działanie natomiast mnie nie zachwyciło :( Dla mnie jest dobra i tylko tyle.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Powiedzmy tak... nawilza wiec dziala ale zeby zachwycala hmmm... Jakbym miala bardziej wymagajaca skore to nie wiem czy bylabym na tak. Zapach uwielbiam i przyjemnie sie ja uzywa.

      Usuń
  8. uwielbiam Glam Glow ale to chyba wieesz :)))))
    Tą maskę używam regularnie, z resztą jak każdą :) choć moją najulubieńszą jest czarna i biała :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Wiem wiem i dobrze rozumiem :)) ... czarna mi najmniej pasuje, choc uwielbiam jej zapach :P

      Usuń
  9. Uwielbiam tą maseczkę, moją cerę świetnie nawilża, nie pozostawiając żadnego tłustego filmu na niej. Chyba tą niebieską i zieloną lubię najbardziej, bo jedna świetnie oczyszcza, druga świetnie nawilża. Używałam wszystkich czterech i na 2. miejscu dałabym białą (chociaż nie wiem dlaczego ostatnio jak ją zmyłam, a używałam jej już wcześniej - to miałam całą buzię czerwoną, jakby spaloną, teraz trochę boję się jej używać), a na 3. czarną, chociaż też jest świetna. Może znasz jakieś inne równie dobrze nawilżające maseczki?

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Nie... uzywam tylko tych od ponad roku :)
      Ja takie zaczerwienienia miewam od tej czarnej, wiec omijam szerokim lukiem.

      Usuń
  10. Chętnie bym wypróbowała, ale cena odstrasza, a nie daj Boże jeszcze by mnie zapchała, to by była katastrofa ;)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. No tak... w ciemno to srednio przyjemne, bo zapchac zawsze moze i wtedy kicha :]

      Usuń
  11. Kocham zapach i efekt ochłodzenia jaki daje przez kilka chwil.
    Lubię też zieloną, ale niestety się skonczyla:(

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Moja jeszcze prawie cala ale jak sie skonczy bedzie bieda... znowu bede musiala sciagac ehhh...

      Usuń
  12. dla mojej cery to biala robila najlepszą robote . Wszytsko jest w nich super , prócz ceny :D :D

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Biala lubie najbardziej :) ... cene niekoniecznie ;)

      Usuń
  13. Mój wewnętrzny sknerusek mówi, że raczej sobie nigdy na GlamGlow'a nie pozwolę :P

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Ja nie posiadam wewnetrznego skneruska... moje wnetrze jest dosc rozbestwione ;D

      Usuń