niedziela, 29 grudnia 2013

grecki smakolyk... czyli maselko do ciala Mythos ;)


 Od jakiegos czasu uzywam juz tego maselka, wiec pomyslalam, ze czas najwyzszy cos o nim napisac. To byl produkt, ktory najbardziej mnie interesowal i bardzo sie ucieszylam jak sie okazalo, ze bede mogla je przetestowac. Tak jak pozostale produkty tej firmy dostalam maselko od firmy Flax.


Mythos Body Butter olive + vanilla&coconut zamkniete jest w prostym plastikowym opakowaniu. Zawartosc to 200ml. Wg producenta naturalnie nawilza  i odzywia skore. Intensywnie wygladza pozostawiajac skore miekka i aksamitna w dotyku.


 Sklad jest dosc dlugi... wsrod substancji aktywnych znajdziemy masło oliwkowe, wanilia, kokos, masło shea, aloes, olejek migdałowy, lecytyna, morszczyn, witamina E. Produkt wolny  od parabenów, silikonów i GMO EDTA, BHT, barwników syntetycznych.


Jak widac zuzywanie idzie mi calkiem dobrze ale w sumie nic dziwnego, bo bardzo sie z tym maselkiem poubilam i przewaznie wlasnie po nie siegam. Konsystencja typowa dla tego typu produktow... chocaz moze w tym przypadku jest to bardziej budyn jak maslo ;)

Dobrze sie rozsmarowywuje i szybko wchlania. Nie pozostawia filmu i ciuchy sie nie kleja do ciala. Z nawilzeniem skory normalnej radzi sobie calkiem dobrze ale nie jestem pewna czy sucharek tez bylby zadowolony. 
Jedyne co mnie zaskoczylo to zapach. Ja sie na nic nie nastawialam... choc wiadomo wanilia i kokos bylyby mile widziane. Maslo pachnie hmmm... dziwnie, bo kompletnie nie potrafie tego zdefiniowac ale calkiem mozliwe, ze wymieszanie tych skladnikow wlasnie taki zapach daje. Bo nie widze w skladzie, zeby byly jakies substancje zapachowe dodane, chyba ze sa sprytnie ukryte i moje oko ich nie wypatrzylo. Mi ten zapach nie przeszkadza, nie zalicze go do upierdliwych lub takich, ktore mi uniemozliwiaja korzystanie z kosmetyku. Bo to byloby szkoda... to maselko zdecydowanie wygrywa u mnie w porownaniu np. z TBS. Ktorych zapachy rzadko kiedy mnie porywaja a jak juz, to potem dosc szybko mecza. To przede wszystki spelnia swoje zadanie i calkiem mozliwe, ze zagosci ponownie w mojej lazience. Interesuja mnie tez inne wydania, bo firma ma w swojej ofercie pare ciekawych maselek.

 

39 komentarzy:

  1. Bardzo kuszą mnie te masełka. ;) Jak wykończę moje gigantyczne zapasy podobnych produktów to na pewno się na nie skuszę ;)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. sprobowac zawsze mozna... tym bardziej, ze maja czesto obnizki wiec mozna skorzystac :)

      Usuń
  2. Oliwka, wanilia i kokos brzmią smakowicie i bardzo obiecująco jeśli chodzi o pielęgnację

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. tylko ze nie pachnie ani waniliowo ani kokosowo :P ... ale przynajmniej u mnie sie sprawdza jezeli chodzi o dzialanie :D

      Usuń
    2. czasem oliwka w składzie jest na tylee silna ze pachnie tak dziwnie, ja okreslam jak zjełczałe masło:P

      Usuń
  3. "dobrze sie rozsmarowywuje i szybko wchlania. Nie pozostawia filmu"
    to chyba używałyśmy innego kosmetyku :D

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. wydaje mi sie, ze to tez zalezy od skory... ja nie mam problemu :D dlatego tez sie z nim bardzo polubilam, bo nie ma nic gorszego jak myziajacy sie krem, ktory sie nie chce wchlonac :P

      Usuń
    2. Miałam napisać dokładnie to samo co Obsession - to masło wcale się u mnie nie wchłaniało ;o no i zapach też niestety nie zachwycił ...

      Usuń
  4. Mythos mnie zawiódł, nie mam ochoty na nic więcej tej firmy:(

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. tak tez bywa... ja sie zrazilam do TBS i tez teraz omijam :)

      Usuń
  5. Nigdy nic z Mythos nie uzywalam i teraz widze po komentarzach, ze ma sprzeczne opinie.
    Maselko brzmi kuszaco pod wzgledem skladnikow i dzialania. Chcialabym, zeby ladnie pachnialo, ale po tym co napisalas, nie wiadomo w sumie jak ono pachnie :-/
    Niestety go chyba w ciemno bym nie kupila.
    Pozdrawiam i buziaki przesylam :*

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. dlatego ja sie ucieszylam, ze dostalam od firmy do testow, bo ten zapach faktycznie nie kazdemu podejdzie :)

      Usuń
  6. Zakupilam to maslo podczas urlopu, a sama wiesz, ze niestety nie sa one dostepne w DE, wiec tez zamowilam na flax. Fakt, zapach niezbyt przekonuje do zakupy. Dla mnie czuc troche mdla czemia, ale dzialanie rekompensuje ten zapach. Swietnie nawilza! Teraz u mnie w kolejce maselko mythos z miodzikiem.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Ostatnio trafilam na jakas niemiecka strona, ktora sprzedaje Mythos :) ... a jak to miodowe, tez tak dziwnie pachnie ??

      Usuń
    2. Niestety tak. Specyficzny zapach, ale powoli przekonalam sie do niego i na skorze, po rozsmarowaniu jakos daje rade. W sumie masz racje, jak szukalam w necie Mythosa pojawialy sie sklepy online, ale wysylka byla z Grecji-czyli kosmiczne ceny za przesylke, albo ebay ale z przesylka 20euro. Pani z flax to bardzo sympatyczna osoba i wyslala mi maselka do Niemiec.

      Usuń
  7. Kusi mnie to masło, ale głownie przez zapach....;)

    OdpowiedzUsuń
  8. Muszę kiedyś wypróbować te masełka, bo słyszałam o nich bardzo skrajne opinie... Na razie jednak póki mam dostęp do TBS korzystam z niego jak mogę:)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. albo sie kocha albo nienawidzi ;) ... ja niestety obrazilam sie na TBS, nie dosc ze u mnie srednio dzialaly, to jeszcze zapachy mi sie przewaznie nie podobaja :/

      Usuń
  9. to prawda, zapach delikatnie mówiąc jest dziwny i nie każdy go pokocha

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. jak go pierwszy raz powachalam to nie bylam pewna ale jak zaczelam uzywac, to wydal mi sie ok... znam gorsze ;))

      Usuń
  10. Mnie też zapachy TBS po chwili zaczynają męczyć....A to masełko zapowiada się ciekawie, może wersja z zieloną herbatą pachniałaby lepiej? :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Wlasnie tez jestem ciekawa jak jest z zapachami pozostalych :)

      Usuń
  11. czyli nie pachnie wanilią? :-) jeśli nie pachnie wanilią, to mogłabym pewnie używać, wszystko waniliowe przyprawia mnie o ciężki ból głowy

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. ja kocham wanilie ale w tym maselku w ogole jej nie czuje :P

      Usuń
  12. Mam je i też lubię :) Z tym zapachem to dziwna sprawa, bo podczas rozsmarowywania ta wanilia mi się taka plastikowa wydaje, ale po kilku minutach zapach się jakoś magicznie zmienia na skórze i wtedy już podoba mi się niesamowicie - pachnie lekko, naturalnie, ten kokos też wychodzi obok wanilii :)

    OdpowiedzUsuń
  13. muszę się zapoznać z ofertą Mythos, bo jest absolutnie nieznana :) choć póki co, mam takie zapasy pielęgnacyjne, że wyrzuty sumienia nie pozwalają na kupowanie kolejnych mazideł ;)

    OdpowiedzUsuń
  14. Bardzo kusi mnie ta marka... ale raczej w kwestii pielęgnacje włosów. To masło to chyba średniaczek, który dla mnie, sucharka, hitem nie będzie.

    OdpowiedzUsuń
  15. Ja z tych zapacho-lubnych, więc pewnie byłabym skonsternowana ;) Ale najważniejsze że dobrze robi skórze :)

    OdpowiedzUsuń
  16. Kocham to masełko, ja już dobijam w nm dna. Zapach jest specyficzny ale dla mnie bardzo pobudzający.

    OdpowiedzUsuń
  17. Zainteresowałaś mnie nim, zwłaszcza, że może być lepsze od TBSowych.

    OdpowiedzUsuń
  18. Skoro jest lepsze od TBS to jeśli będę miała okazję chętnie spróbuję ;) Poza tym mam takie wrażenie, że waniliowy TBS raczej się szybko nie wchłania i nie raz mi ubranie nim pachnie... wolałabym coś szybko się wchłaniającego i bez zapachu na ubraniach ;)

    OdpowiedzUsuń
  19. Wygląda fajnie, nigdy nie używałam teej marki, a zapach czasem się dziwnie utlenia:)

    OdpowiedzUsuń
  20. Z Grecji pamiętam piwko o nazwie Mythos ;)

    OdpowiedzUsuń
  21. jak będę miała okazję z pewnością zakupię :)

    OdpowiedzUsuń
  22. miałam peeling do ciała z tej firmy i jakoś pod razu ją "odlubiłam"...

    OdpowiedzUsuń