czwartek, 22 sierpnia 2013

policyjny granacik ;)


 Jakis czas temu pokazywalam na insta lakier, ktory udalo mi sie przypadkiem kupic. Co prawda diorowy granat juz mam ale za 12,00€ to szkoda bylo go zostawic w sklepie. Na szczescie odcienie troche sie roznia... ten jest ciemniejszy i bardziej nasycony.


997 (heh...) Blue Label uwielbiam takie kolory. W ogole bardzo lubie granat na paznokciach. Ten jest na tyle ciemny, ze z daleka wydaje sie byc na paznokciach prawie czarny. Z tego co sie doczytalam, to byl czescia jakiejs LE ale potem wszedl do stalej sprzedazy.


Ostatnio wyhodowalam sobie troche dluzsze pazurki, co u mnie w pracy nie jest takie proste ale przez preparat, ktory biore na wlosy, moje i tak dosc twarde paznokcie sie wzmocnily... do tego pare innych czynnikow spowodowalo, ze moglam sobie pozwolic. Ja nie mam z natury dlugiej plytki a taki lakier zdecydowanie lepiej wyglada na takim troche dluzszym. A ze kolejne trzy dni wolne, to dzis machnelam pedzlem i tak oto sie on prezentuje.


Jedyne co moglabym im zarzucic, to idiotyczy pedzelek. Z zalozenia pewnie mial byc sciety i plaski a w rzeczywistosci wyglada jak dzielo oblakanego, ktory bawil sie tepymi nozyczkami. Przy tej cenie to naprawde nieladnie. Co prawda co lakier to pedzelek wyglada raz lepiej raz gorzej ale w sumie tak tez nie powinno byc. Nie przy lakierze, ktory kosztuje 23,00€

Ja ogolnie bardzo lubie diorowe lakiery i byl czas gdy mialam ich sporo, pare mam w dalszym ciagu, pare oddalam mamie. Przestalam kupowac po tym jak pojawily sie u mnie Essie. Roznicy w jakosci nie ma a za jednego Diora mam trzy Essiaki. Niemniej sentyment do tej firmy mi pozostal i ostatnio mocno sie czailam na lakier z jesiennej LE ale poniewaz leci do mnie szosteczka jesiennych essiakow, to sobie darowalam :P


64 komentarze:

  1. świetny blog i szczerze zazdroszczę, że masz tyle pasji i zaangażowania, że wygląda tak cudnie :) sama dopiero zaczynam i cieżko mi załapać co i jak, ciągle czekam na jakies komentarze, i osoby, które wydadzą opinię na temat pierwszego wpisu, bo nawet nie wiem czy blog ma szansę się wybić ;)
    tak czy inaczej zapraszam :
    www.make-up-and-i.blogspot.com
    NIE TO NIE JEST SPAM! tylko licze na wspracie.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Przede wszystkim bloga nie pisze sie, zeby sie wybic... a jak sie ma pasje i zaangazowanie a do tego troche cierpliwosci to kiedys zaczyna sie "zbierac owoce". Najlatwiejsza droga do tego zeby ktos mial ochote do Ciebie zajrzec, to pozostawianie komentarzy na temat pod postami, bez zbednej autoreklamy. Chyba kazda z nas wie jak sie otwiera strony, wiec jak soba kogos zainteresujesz, to Cie odwiedzi.

      :)

      Usuń
    2. To już kolejny blog na którym widzę ten sam komentarz. I moim zdaniem tak, to jest spam.

      Usuń
    3. Ampicylina,
      jasne, ze spam... ale mam dzis dzien dobroci dla zwierzat ;)

      Usuń
    4. nie no błagam, uwielbiam dobroć dla zwierząt ale robactwo się tępi...a ten spam to taki robaczek, tępmy spam;)

      Usuń
    5. brrr.. działą mi na nerwy taka nachalność

      Usuń
    6. czego sie nie da zwalczyc, to trzeba pokochac powiedzial ktos kiedys o mrowkach fareonkach... :]

      Usuń
  2. Nie mój kolor. Ale kocham diorowe buteleczki :D

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. moj tez chyba nie za "blaldzo" jednak :) troche sie podczepiam pod komentarz :P

      Usuń
  3. jejku, jest cudowny :) zakochałam się w nim... powala na kolana, cena też :)
    ale na pewno warto, tak jak wspomniałaś :)

    OdpowiedzUsuń
  4. ja mam jeden Diorowy ... jasny róż z zimowej kolekcji.. ale mnie on nie przekonuje, smuży mi bardzo, może to kwestia tego, że jasne kolory tak mają,ale jakoś zniechęciłam się do zakupu innych... a prawda jest taka jaką piszesz:) Essiakowe są rewelacyjne:) ja bardzo też lubię Anny :)
    Co do kolorku jaki pokazujesz , nie mój, ja się słabo czuję w ciemnych pazurkach, choć u Kogoś zawsze mi się podoba :D

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. ja bardzo lubie ciemne kolory, choc siegam po nie glownie wtedy jak mam wiecej wolnego :)

      Usuń
  5. o matko jaki kolor! Powalający! ;))

    OdpowiedzUsuń
  6. Kolor cudowny, jednak ja nie mam szczęścia do Diorkowych lakierów:( Mam cudowny brązik, ale moje paznokcie się z nim nie lubią:(

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. ja mam tak z lakierami Chanel... nie lubia mnie i tyle :P

      Usuń
  7. on faktycznie na pazurach tak bardzo ciemnieje? u mnie na monitorze wygląda, jakby był czarny!

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. on jest taki ciemny, przeciez napisalam w poscie jak wyglada :P

      Usuń
    2. faktycznie napisałaś, głupia ja ;) jakoś do mnie to zdanie nie dotarło, skupiłam się na tym, że był limitką i już nie jest :D

      Usuń
    3. hehe... to bardzo ciemny granat i w swietle dziennym i w slonku wyglada granatowo ale na przyklad teraz w sztucznym swietle wyglada bardzo czarno ;)

      Usuń
  8. Fajny kolor, ja mam grant z kiko, ale jakos rzaaaaaadko go uzywam bo farbuje mi pazury nawet z base coatem. co do pedzelka toseiro nieladnie.

    zastanawiam sie nad prowadzeniem bloga bo juz mam tyle kosmetykow ze pozniej zapominam co uzywalam i co o nich myslalam:P

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. no to faktycznie nieladnie... mi tak farbuje jeden z essiakowoych lakierow i tez tego nie lubie :]

      Usuń
  9. U mnie też wygląda dość ciemno dlatego mnie nie zachwycił zbytnio..

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. a mi wlasnie z tego powodu sie spodobal :)

      Usuń
  10. Ciekawy kolor:) Faktycznie podobny do policyjnego munduru;P

    OdpowiedzUsuń
  11. Rewelacyjny, lubie takie szczegolnie na stopach.

    OdpowiedzUsuń
  12. na Twoich, faktycznie długich, pazurkach prezentuje się ślicznie! sama lubię granaty, w przeciwieństwie do jasnych niebieskości, które mi jakoś nie leżą ;) a lakiery Dior też lubię i lubię te pędzlaki.. choć nie wiem jak w tych starszych egzemplarzach wygladają, bo mam te nowsze, a ponoć coś się w tej kwestii zmieniło :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Martus to juz ten nowszy pedzelek posiada... ale jakos wyjatkowo im nie wyszedl hehe... jest za duzy, za gruby i tak jak napisalam wyglada jakby go ktos krzywo wystrzygl ;)

      Usuń
    2. aha :) no to nie wiem, bo ja do moich nie mam zastrzeżeń :) ale mam większą płytkę paznokciową od Ciebie i widać u mnie dobrze się w nią wkomponowywuje :)

      Usuń
  13. śliczny jest! uwielbiam takie kolorki, nieco wpadające w czerń. mam coś nieco podobnego chociaż jaśniejszego z miss sporty, ale ciemniejsza wersja mi się o wiele bardziej podoba.

    OdpowiedzUsuń
  14. Dla mnie za ciemny ;) ale w innym wariancie chętnie wypróbuję.

    OdpowiedzUsuń
  15. Uwielbiam granaty ale nie mam do nich cierpliwości. Ten jest dla mnie jednak cutkę za ciemny.

    OdpowiedzUsuń
  16. mi się bardzo ten podoba, ale po przygodach z wiosennymi i letnimi diorami raczej się nie skuszę. Tamte nie trzymały się na moich pazurach nawet pełnej doby - dla porównania Chanel 8 dni, essiaki po 7-8, YSL - 5 dni

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. z jakoscia niestety roznie bywa... to fakt :) ... dlatego ja najbardziej lubie Essie :)

      Usuń
  17. Ciekawy kolorek, będzie idealny na jesień.

    OdpowiedzUsuń
  18. Piękny kolor! Bardzo takie lubię!

    (...a ten numer to jednak do innego odcienia błękitu by mi pasował ;-))

    OdpowiedzUsuń
  19. Uwielbiam takie granaty:)) Piękny jest!

    OdpowiedzUsuń
  20. Lubię takie ciemne granaty, choć takiego koloru w swoim zbiorku nie mam, muszę to nadrobić :)

    OdpowiedzUsuń
  21. też zauważyłam, że pędzelki są coraz gorsze. ostatnio mnie Astor zadziwił, no takiego wysiepańca to jeszcze w życiu nie widziałam...

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. niektore wygladaja jakby ktos je zebami szarpal ;)

      Usuń
  22. Nie przepadam na odcieniami niebieskimi i zielonymi,bo czynią ze mnie świeżego trupa ,ale ten granat ... mmmmm .Muszę przez CIEBIE koniecznie poszukać na jesień granatu :D

    OdpowiedzUsuń
  23. Granat jesienią będzie świetnie wyglądał! Super okazja za tyle $$$ ;)

    OdpowiedzUsuń
  24. Bardzo ładny odcień, ale ja wolę granaty z drobinkami, mają wtedy trochę więcej głębi i kojarzą mi się z niebem :)
    Fajne masz roślinki :D

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. ja zdecydowanie wole kremowe i bezdrobinkowe lakiery :)

      Usuń
  25. Ładny. Wolę jednak inny Blue Label :D.
    http://www.shopattwe.com/store/pic/shopattwe/item/blue_label1.jpg

    OdpowiedzUsuń
  26. Kolor świetny - wcale się nie dziwię, ze Ci się podoba :)

    OdpowiedzUsuń
  27. Obawiam się takich kolorów na swoich paznokciach ale coś w nich jest.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. ja bardzo lubie i dobrze czuje sie w ciemnych kolorach :)

      Usuń
  28. Przyjemny granacik ;) Ja w lakierach Dior cenię sobie ten szeroki pędzelek, ale po Twoim opisie wnioskuję, że tym razem przekombinowali :P

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. ten jakis wyjatkowo koslawy jest a w sumie nie powienien :]

      Usuń
  29. przecudny, jeden z moich ulubionych kolorow. ja wczoraj stalam przed lakierami Chanel w sephorze i wzdychalam:)

    OdpowiedzUsuń
  30. Ciekawy kolor, grzech było by nie wziaść za taką cenę:)
    Te pędzelki sa różne w edycjach ale te płaskie mi odpowiadaja

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. ale ten wyjatkowo toporny i wielki ;)

      Usuń
  31. Odważę sie zwrócić uwagę :
    " tępymi a nie " tempymi"

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. zwracanie uwagi jak najbardziej w porzadku :) ... kompletnie mi to umknelo... juz poprawiam :)

      Usuń
  32. hi hi....przeczytalam "policyjny GRACIK " :D

    OdpowiedzUsuń
  33. Ja również lubię takie granaty. Ostatnio z tej samej seri DIora w moje łapki wpadł czekoladowy brąz. Ponieważ nigdy nie miałam takiego lakieru przeraziłam się , że na dzień dobry zepsułam nakrętkę tego cuda. Ale po Twoich zdjęciach widzę ,że one się zdejmują hahaha :)

    OdpowiedzUsuń
  34. sliczny,dla mnie idealny na jesien ;]]

    OdpowiedzUsuń
  35. Uwielbiam granat, w każdej postaci. A na paznokciach to już w ogóle. Dla mnie klasa:)

    OdpowiedzUsuń
  36. Świetny kolor, bardzo mi się podoba ;)

    http://closertotheedge1.blogspot.com/

    OdpowiedzUsuń