Seiten

Pokazywanie postów oznaczonych etykietą DHC. Pokaż wszystkie posty
Pokazywanie postów oznaczonych etykietą DHC. Pokaż wszystkie posty

sobota, 16 czerwca 2012

sroka sie filtruje ;)

 W zwiazku z tym, ze nagle przylazlo lato i slonce wali jak oszalale postanowilam odswiezyc temat sroczego filtrowania. Swoja droga dobija mnie to co sie porobilo z klimatem i te skoki z 10 stopni na 30 w cieniu ale coz... mimo wszystko na szczescie na pogode nie mamy wplywu i jakos trzeba sie przystosowac, co niestety dla meteoropatow nie jest latwe.

 Ale wracajac do rzeczy przyjemnych aktualnie uzywam trzy filtry do twarzy i jeden na reszte cialka.


Moge powiedziec, ze sa to dla mnie idealy... jak na razie, bo wiadomo wszystko sie moze zmienic. Uzywam je na przemian w zaleznosci od potrzeb. 

  • Vichy Capital Soleil 50+, ktory uzywam jak wiem, ze bede dluzej przebywac na sloncu lub w tych godzinach gdzie slonce jest najbardziej bezlitosne. Czesto latem uzywam w pracy, bo nawet jak sporo czasu spedzam w aucie, to slonce czesto rowno grzeje przez szybe. Filtr sie dobrze wchlania, nie pozostawia sladu na skorze, nadaje sie pod makijaz z tym, ze wiadomo nie z kazdym produktem (bebikiem albo podkladem) sie lubi. W skladzie zaznaczylam filtry jakie w nim wystepuja. Krzywdy mi nie robi, nie zapycha... ja jestem z niego zadowolona a do tego bezproblemowa dostepnosc, praktycznie w kazdej aptece, gdzie mamy produkty Vichy.

Sklad: aqua, glycerin, c12-15 alkyl benzoate, propylene glycol, octocrylene, ethylhexyl salicylate, cyclohexasiloxane, titanium dioxide, alcohol denat, butyl methoxydibenzoylmethane, nylon-12, bis-ethylhexyloxphenol methoxyphenyl trazine, phentylene glycol, ethylhexyl triazone, stearic acid, peg-100 stearate, potassium cetyl phosphate, glyceryl stearate, drometrizole trisiloxane, acrylates/c10-30 alkyl acrylate crosspolymer, aluminium hydroxide, ascorbyl glucoside, caprylyl glycol, cetyl alcohol, citric acid, dimethicone, disodium edta, hydroxypropyl methylcellulose, methylsilano/silicate crosspolymer, neohesperidin dihydrochalcone, poly c10-30 alkyl acrylate, sodium hyaluronate, trocopherol, triethanolamine, parfum

  • The Face Shop - Natural Sun SPF 45/PA+++, po niego siegam najczesciej. Lepiej nadaje sie pod makijaz i wlasciwie uzywam go jako bazy. Jak widac ma dwa filtry mineralne i jeden chemiczny. Kupilam go po recenzji Urbi i przetestowalam go pare razy, bo dostalam tez spora probke. Bardzo lubie i pewnie jak nie znajde nic lepszego, to zakupie ponownie.
Krem zawiera filtry: Zinc Oxide, Titanium Dioxide, Ethylhexyl Methoxycinnamate
  •  DHC  Platinum White Lasting White Color Base, moja jest w kolorze "naturalny bez". Niesety skladu nie posiadam, polecial juz dawno do smieci razem z kartonikiem a znalezienie czegos o firmie DHC w sieci, graniczy z cudem a w krzaczkach to ja niestety nie jestem mocna, wiec poleglam. Jakby nie bylo ma najmniejsza ochrone z tych co przedstawilam, ma SPF 35/ PA++. Z tego co pamietam ma filtry mineralne, te pozotaja w pamieci ale co tam pozatym bylo, pozostanie tajemnica. Bardzo ta baze lubie. Delikatnie wyrownuje koloryt cery, swietnie sie stapia ze skora i wspolgra z makijazem. Uzywam zima i wiosna.
***

 Male zestawienie wszystkich trzech produktow.

od lewej: Vichy, The Face Shop, DHC

 Jak widac po rozsmarowaniu, wszystkie trzy ladnie stopily sie ze skora, nie pozostawiajac na niej bialego filmu, wszystkie sa dosc lekkie dlatego tez mozna je uzywac pod makijaz.


Jakby nie bylo... nie z samej twarzy sie czlowiek sklada i reszte tez nalezaloby chronic. Szczegolnie jak jest sie tak jak ja... delikatnie mowiac nakrapianym. Moim ulubiencem do ciala jest Vichy Capital Soleil 50+ do skory wrazliwej. Jest to lekkie mleczko, ktore szybko sie wchania, nie pozostawia lepiacego sie filmu. Dlatego bardzo je lubie "na codzien" ... na plaze poszukalabym pewnie teraz cos mocniejszego ale nie zanosi sie, zebym w najblizszym czasie miala lezec pod palmami, wiec ten produkt calkowicie wystarcza. Pisalam juz o nim tutaj i jak widac zdania nie zmienilam. W poscie tym podalam tez sklad, zawarte filtry umiescilam pod zdjeciem. Pojemnosc to 300 ml.

 Krem zawiera filtry: Octocrylene, Ethylhexyl Salicylate, Buthyl Methoxydibenzoylmethane (czyli Parsol 1789), Titanium Dioxide, Ethylhexyl Triazone, Bis-ethylhexyloxyphenol methoxyphenyl triazine, Terephthalylidene Dicamphor Sulfonic Acid.

***
A co najlepsze wszelkie strony, ktore pomagaja w zinterpretowaniu skladow i podaja nam co wlasciwie w kremie siedzi, okreslaja wszystkie chemiczne filtry jako bardzo zle skladniki. No coz... wydaje mi sie, ze dopoki nie wymysla nic innego, to powinni jakos inaczej to klasyfikowac, bo moze to wprowadzic w blad osobe, ktora nie ma pojecia a bedzie szukala na takiej stronie pomocy. Jakby nie bylo musimy sie zabezpieczac przed sloncem i te "bardzo zle filtry chmiczne" najlepiej sobie radza i daja nam jako taka ochrone. 

Aczkolwiek strony te bywaja przydatne. Ja najczesciej zagladam na: 
codecheck.info (niemiecka)
 cosmeticanalysis.com (angielska i niemiecka)

Wszystkich zainteresowanych poszerzeniem wiedzy na temat filtrow, zapraszam na bloga Hexx, ktora to bardzo przystepnie wytlumaczyla i zawarla w poscie wszystko co na ten temat powinno sie wiedziec. Ciekawy i rownie bogaty w informacje jest post Ainty (klik).

wtorek, 14 czerwca 2011

DHC Platinum White... baza pod makijaz z filtrem

Jedna z wizazanek polecala produkty z filtrami firmy DHC. Dosc trudno znalezc informacje o tej firme, wiekszosc oczywiscie w krzaczkach ale po tym co wyszperalam w necie, poczulam sie na tyle zainteresowana, ze zamowilam sobie koloryzujaca baze z filtrem. Producent poleca korzystanie ze wszystkich trzech produktow z tej serii, w celu osiagniecia optymalnego efektu (dodatkowo jest podklad i puder). Ja jednak pozostalam przy bazie.

Seria nazywa sie Platinum White i jest to Lasting White Color Base.



Do wydoru jest 5 odcieni, w zaleznosci od tego co potrzebujemy. Ja mam naturalny bez (OAUR). Baza ma filtr SPF 35/ PA ++ ... i pojemnosc 25 ml co akurat nie jest oszalamiajaca iloscia. Na szczescie jest w miare wydajna.



Wg producenta: Ogolnie baza ma za zadanie chronic nasza skore przed UV a do tego korygowac drobne niedoskonalosci. Zawiera przeciwutleniacze Nanocolloid Platinum, które maja skutecznie zwalczanic (zapobiegac) uszkodzenia skory spowodowane promieniowaniem UV. Nawilzajace skladniki Alpha-arbutyna i witamina C rozjasniaja a oliwa z oliwek dba o zachowanie wilgotnosci skory. Do tego wyrownanie koloru ma byc na tyle trwale, ze duza wilgotnosc powietrza nie powinna spowodowac zadnych zmian "kolorystycznych". Produkt nie zawiera parabenow i sztucznych zapachow.



Moje wrazenia: Jest to bardzo lekka emulsja, o bezowym odcieniu i faktycznie potrafi sie na tyle dopasowac do skory, ze drobne niedoskonalosci zostaja przykryte. Do tego stopnia, ze przy punktowym zastosowaniu korektora i lekkim pudrze moge wyjsc miedzy ludzi bez potrzeby nakladania bb kremu albo podkladu. Moge wiec potwierdzic, ze tu sie obietnice producenta pokrywaja z tym co otrzymujemy na skorze. Niestety srednio sie lubi z podkladami, za to o wiele lepiej z bb kremami. No i co do tego zapachu, co to podobno nie jest sztuczny. To zastanawia mnie na co pachnie, bo jest to dosc specyficzny i lekko chemiczny zapach... choc na szczescie mi on w ogole nie przeszkadza i po chwili kompletnie go nie czuc. Ogolnie moja skora lubi ta baze, krzywdy mi ona nie robi i calkiem przyjemnie sie nosi.



Czy kupie ponownie to trudno powiedziec, jest jeszcze tyle rzeczy, ktore bym chetnie przetestowala. Choc jestem ciekawa jaki efekt jest jak sie uzyje wszystkich trzech produktow z serii.