Seiten

niedziela, 12 stycznia 2014

Twist - up Gloss... kredka warta uwagi :)


Jak wiadomo uwielbiam tego typu kredki do ust... do tego stopnia, ze wyparly moje ukochane blyszczyki. Kolekcja kredek za to stopniowo sie powieksza. I tak oprocz Clinique, Catrice i Astor do grona moich ulubiencow dolaczyla kredka z IsaDora.Dostalam ja od Marti i pewnie gdyby nie ona, to w ogole nie wpadloby mi do glowy, zeby sie tym kredkom dokladniej przyjrzec.


 Twist - up Gloss Stick to typowy przedstawiciel tego gatunku. Ma bardzo ciekawe kolory do wyboru. Ja mam Lovely Lavender 10 i jest to w 100% moj kolor.


Na szczescie kredka ma ten przyjemny cukierowy zapach i jest bezsmakowa, wiec nic nie stanelo nam na przeszkodzie. Juz test na rece wypadl zachecajaco. Uwielbiam takie nudkowate roze.


Na ustach po prostu ideal. Zakochalam sie i narobila mi tylko ochty na wiecej, przy okazji na pewno przyjrze sie blizej innym kolorom i z tego co widzialam, to bardzo interesujace dla mnie odcienie pojawily sie teraz w jakiejs limitowanej wersji.


Konsystencja bardzo przyjemna, kremowa. Calkiem dobre napigmentowanie i jak dla mnie rewelacyjnie prezentuje sie na ustach :) ... trwalosc wiadomo, ze zalezy od szybkosci zjadania produktow do ust, wiec jest to sprawa indywidualna.