Seiten

niedziela, 22 stycznia 2012

po raz pierwszy ze zlotem... czyli kikowa paletka w akcji :)

Czy macie tez takie dni gdzie nic wam nie wychodzi ? Dokladnie tak bylo dzis u mnie, ogolnie nie pasowalo nic... kompletnie nic i tak sie zastanawialam, ktora noga wstalam i doszlam do tego, ze prawa, bo jakbym wstala lewa to najprawdopodobnej spadlabym na dziob. Aczkolwiek tak tez sie dzis czulam.

Chcialam przetestowac podklad Illamasqua, to znaczy nalozylam go... nawet dwa razy ale to byla jakas katastrofa i powoli tracilam nadzieje a tak sie napalilam. Naprawde szkoda by bylo gdyby okazal sie wtopa miesiaca. Ale to samo bylo z baza pod cienie, zadna nie chciala dzis funkcjonowac i mialam wrazenie, ze rozprowadzam cienie po papierze sciernym. I juz mialam praktycznie oka zrobione, jak w jednym wyladowalo cos blizej niesprecyzowanego, dajace wrazenie kwasu wlanego do oka, wiec z glosnym wrzaskiem i dzikim galopem polecialam do lazienki, rujnujac przy okazji, to co stworzylam. Ochota na zrobienie makijazu lezala i cienko kwiczala... ja rowniez ale sie zawzielam i zaczelam od poczatku. I znowu to samo z podkladem na bazie i z cieniem na innej bazie... po prostu koszmar. W drugie oko dziabnelam sie plastikowa szczoteczka od tuszu i w tym momencie porzucilam pomysl sztucznych rzes, bo to pewnie nie skonczyloby sie dobrze. Ehhh... to byl naprawde ciezki porod, efekt oczywiscie delikatnie mowiac lekko odbiega od zamierzonego ale jak juz zrobilam, to pokaze. Cienie same w sobie boskie i na pewno zrobie cos jak bede miala lepszy dzien. To samo z podkladem, poczekam pare dni... bo jakies pol godziny pozniej dopadla mnie wscieklizna jajnikow a towarzyszylo temu wielkie uczucie ulgi. Bo jak mi sie @ zaczyna, to wtedy moge sobie malunki wojenne darowac... nic mi wtedy nie wychodzi tak jak chce.

No to "se" pogadalam ;D ... a teraz do rzeczy.



Paletke Kiko 02 Luxurous Gold and Plum pokazalam wam tutaj i jest to druga z czworek, ktore mnie zachwycily i bardzo sie ciesze, ze zakupilam... bo juz sa niedostepne. Ogolnie to moj debiut ze zlotem, nie lubie zoltego zlota w ogole ani w bizuterii ani w dodatkach i w makijazu tez nie za bardzo. Z tym, ze ta paletka bardzo mi sie spodobala i tu mi to zloto pasuje, tym bardziej ze jest to stare zloto i do tego calkiem ciekawe. Swatche macie zalinkowane wyzej, wiec sobie darowalam ponowne wstawianie. Pigmentacja na oku wyglada rownie dobrze, cienie sa intensywne. Trwalosc dobra, choc tu oczywiscie i tak plozone na baze ale ogolnie wiekszosc z nas tak uzywa.



Uzylam wszystkich kolorow, z tym ze glownie ciemnego zlota i czarnego. Na pewno lepiej wygladaloby z porzadna kreska i rzesiskami ale dzis... no coz, jak wyzej :)



Bonusik :)



Na lini wodnej cielaczek Illamasqua. Kredka po prostu boska i mam nadzieje, ze ona jest w stalej sprzedazy... bo jak nie to bede musiala zrobic zapas. To jest cielak idealny !!