Ostatnio pokazywalam wam jednego z moich mowych ulubiencow, czyli zmywacz w platkach Ebelin (kolejna marka produkowana dla DM). Platki sa bez acetonu i maja calkiem przyjemny zapach niespotykany w zmywaczach. W opakowaniu jest 30 sztuk i kosztuje ca. 1,00€
Opakowanie zebezpieczone jest folia i po otwarciu faktycznie czuc owocowy zapach... cos miedzy maracuja a mango. Do tego zmywacz jest przyjazny do skory. Platek wydaje sie bardziej tlusty jak mokry. Nasaczony jest bardzo dobrze ale nie ma obawy zeby cokolwiek kapalo.
Platki sa wielkosci zwyklych bawelnianych do makijazu, z tym, ze sa cieniutkie i bardziej "zbite"... do jasnych kolorow wystarcza mi jeden platek, przy ciemnych biore dwa, bo tak mi wygodniej. Choc zmywacz sam w sobie swietnie sobie radzi z ciemnymi lakierami i zmywa je bardzo dokladnie.
Bardzo polubilam, swietnie sprawdza sie w podrozy i jak na razie nie robi mi krzywdy. Wiem, ze z tej serii jest tez zwykly zmywacz z biotyna i jakze by inaczej olejkiem arganowym. Chyba mu sie blizej przyjrze, bo jak na produkty bez acetonu, to naprawde platki sobie swietnie radza. Jak zmywacz tez bedzie tak dobry, to moze sie skusze. Choc musze przyznac, ze po cyrku jaki mialam ze zmywaczem z p2 to jestem bardziej ostrozna.
:)
