Pod koniec listopada pisalam o zapachowej swieczce Air Wick, zobaczyc ja mozna tutaj. Swieczka intensywnie przeze mnie palona, niestety juz sie skonczyla ale poniewaz bardzo podoba mi sie szklo w ktorym byla, to skorzystalam z pomyslu jaki dala Atqa. Slubny dostal zlecenie, na wyczyszczenie mi go z resztek wosku a ja je sobie pozniej umylam.

Wykorzystalam kamyczki, ktore mialam w ktorej z moich jesiennych dekoracji. I wsadzilam do srodka moja ukochana swieczke z Ikei. Rownie dobrze mozna nasypac do tego pojemniczka kawy w ziarenkach, bedzie pachniec nie tylko na swieczke ale rowniez lekko na kawe a do tego fajnie to wyglada. Nastepnym razem bede musiala kupic swieczki o wiekszej srednicy, wtedy bedzie idealnie pasowac a do tego mozna sobie zmieniac wersje zapachowe.

I tak dalej mam smakowity waniliowy zapach w pokoju a wieczorem to sie bardzo fajnie prezentuje.
Wykorzystalam kamyczki, ktore mialam w ktorej z moich jesiennych dekoracji. I wsadzilam do srodka moja ukochana swieczke z Ikei. Rownie dobrze mozna nasypac do tego pojemniczka kawy w ziarenkach, bedzie pachniec nie tylko na swieczke ale rowniez lekko na kawe a do tego fajnie to wyglada. Nastepnym razem bede musiala kupic swieczki o wiekszej srednicy, wtedy bedzie idealnie pasowac a do tego mozna sobie zmieniac wersje zapachowe.
I tak dalej mam smakowity waniliowy zapach w pokoju a wieczorem to sie bardzo fajnie prezentuje.
A na swoja kolej czeka kolejna swieczka Air Wick. Tym razem wzielam mala, bo nie byla do konca przekonana czy zapach bedzie mi sie podobal, czy nie bedzie on za mocny.
Na szczescie tak nie jest. Swieczka cudnie pachnie na jablka, cynamon i grzane wino. Takze te male swieczki zawieraja olejki. Na tej malej nie ma podanego czasu palenia ale to jest w sumie bez roznicy. Pala sie wystarczajaco dlugo, zeby mozna sie bylo nacieszyc tym zapachem.
:)
:)