Seiten

piątek, 25 listopada 2011

KIKOwe co nieco :)

Ciagle mam zaleglosci z ostatnimi Kikowymi zakupami. Jeszcze pozostaly mi produkty z zimowej LE ale nie chce tez ciagle jednej firmy wstawiac.

Dzis mam cos godnego uwagi, cos ladnego i bubla :)



Na pierwszy rzut cos nad czym sie juz pare razy zastanawialam ale ciagle nie bylam przekonana. Jest to spary do fixowania makijazu Make Up Fixer i jak juz sie w koncu skusilam, uzylam... to bardzo polubilam. Krzywdy mi nie robi a naprawde dobrze utrwala makijaz. Zawiera wyciag z rumianku i jest na skorze niewyczuwalny. Opakowanie ma 75 ml, cena to 7,90 €



Do kolekcji dwa kolejne lakiery... a wlasciwie lakier i top coat z rybia luska :)
Wkrotce pojawi sie post z nimi w roli glownej, wiec sie nie bede rozpisywac.



I pozostal bubelek, czyli Skin Evolution Foundation. Na pewno znajda sie osoby, ktore beda z tego podkladu zadowolone. Kolorow do wyboru jest sporo, cos dla tych rozowych i dla zoltkow... niestety traba w sklepie dala mi dwa kolory dobre dla mulatki, bo podklad na twarzy wyglada dosc ciemno. Do tego nie jest to to co ja lubie, rozbrykana i rozpieszczona roznymi podkladami i bb kremami, stawiam poprzeczke dosc wysoko. W tym podkladzie nie bylo nic co by mnie zainteresowalo. Ani krycie, ani trwalosci, ani przyjemnosc nakladania a do tego te nieszczesne kolory probek, calkowicie mnie zniechecily. Zadnej "ewolucji"nie zauwazylam, za to podklad caly czas widzialam na mojej twarzy. Ogolnie mamy do wyboru 12 kolorow, cena to 12,90 €



Nastepnym razem w moim Kiko, pomecze pania o inne podklady (probki), tym razem w pasujacej kolorystyce ale ten wyzej przedstawiony i tak sobie daruje.