Bo kto nie bylby szalenczo szczesliwy znajdujac pod drzwiami paczuszke z tak interesujaca zawartoscia :)
Jak dorwe to wysciskam szalenczo, na razie moge tylko wirtualnie > tu nastepuje intensywne sciskanie Swirruska < ... dziekuje kochana wariatko ;*
Jak dorwe to wysciskam szalenczo, na razie moge tylko wirtualnie > tu nastepuje intensywne sciskanie Swirruska < ... dziekuje kochana wariatko ;*
I tak oto moge wam przedstawic moja pierwsza paletke firmy Estee Lauder
i jest to Five Color Eyeshadow Palette.
Ja co prawda fanka zlota nie jestem ale YSL tez z zamilowaniem uzywa tego koloru w opakowaniach, wiec nauczylam sie, ze nie wszystko co zlote gryzie ;) ... ogolnie tak mam, ze nawet w przypadku opakowan, unikam kolorow z ktorymi nie przepadam ale wracajac do paletki, to podoba mi sie jej wykonanie.
Moja paletka to Pure Color - 07 Surreal Skies. Jak widac na opakowaniu mamy dwa blyszczace cienie, pewnie perla i po jednym satynowym, metalicznym i matowym. W opakowaniu mamy 7,6 g cieni.
Swatche beda przy okazji makijazu, bo na razie siedze i sie gapie. Musi nabrac mocy prawnej ;) ... ale jak widac mamy dwa beze jasny i ciemny... dwa kolory, ktore sa czyms pomiedzy brudnym rozem a brazem i ciemny matowy braz.
A do tego mialam jeszcze niespodzianke, czyli dwa produkty Loreal HIP ale o nich nastepnym razem... i niesamowicie rozkoszna karteczke z pluszowym tlem, ktora Swirrusku oczywiscie od razu poglaskalam ;P
Macie jakies doswiadczenie z cieniami tej firmy ??
:)