Seiten

Pokazywanie postów oznaczonych etykietą poszukiwany poszukiwana. Pokaż wszystkie posty
Pokazywanie postów oznaczonych etykietą poszukiwany poszukiwana. Pokaż wszystkie posty

wtorek, 13 listopada 2012

co sroce w oko... czyli poszukiwany poszukiwana ;)


 dzis tylko jeden kwiatek... ostatnio nie mam czasu na sledzenie statystyk :P



az trzy osoby meczylo to pytanie ;)

maus = mysz (patrz autor bloga :P)

poniedziałek, 30 lipca 2012

co sroce w oko... czyli poszukiwany poszukiwana cz.III :)

 czyli kolejna wersja absurdow rodem z google :)


Ostatnio co prawa sie troche zaniedbalam ale pare rzeczy przy okazji mi wpadlo w oko.


 Na przyklad to, ze znowu ktos chce mi zrobic krzywde, ostatnio byla lapa w przekroju teraz co innego, do konca nie sprecyzowanego ale przyjemnie to sie jakos nie zapowiada.


Ale jak widac wujek google kieruje tez na mojego bloga niespelnionych artystow tudziez chuliganow, co calkiem mozliwe na jedno wychodzi... niestety Big Benem nie dysponuje, wiec nie pomoge.


 Mamy tez milosniczke szpachlowania twarzy... i to jak widac nie jedna. Widocznie nikt im nie powiedzial, ze co za duzo to niezdrowo.


Kibicow tez mamy... tak sie zastanawiam czy to kibic minionych mistrzostw europy czy obecnej olimpiady. Zwazywszy, ze to wyszukiwanie sprzed dobrego tygodnia, to wydaje mi sie... ze to zblakana duszyczka ale wazne, ze kibicuje :) ... bo ja nie :P

Tu daloby sie cos zalatwic, elementy oswietlenia miasta sa mi blizsze (geograficznie) jak wieze z zegarem, aczkolwiek nie wiem czy to tez nie jakis chuligan i potem beda tylko problemy.


Milosnik rogacizny... tak sie zastanawiam czy ta koza miala miec makijaz z Kiko, czy moze maja takie w ofercie, doprawdy prosilabym o wieksza precyzje w formulowaniu, wtedy mozne google naprawde by trafily i przekierowaly na odpowiednia strone, bo ja kozy na stanie nie mam. Za to mam osla i dwa koty ;)


 Brrrr... czasami mam za bujna wyobraznie... chyba, ze ten nalot na oczach to makijaz ale nalot na calych paletkach, to juz troche podpada...


jane... bo wszystko musi powalac, urywac tylek, robic szal i miec unikane pigmenty... ja nie wiem co to za fanaberie... pamietam czasy gdzie hologram byl unikatem samym w sobie a teraz jak nie ma wyskoku z kapci to zaraz sie towarzystwo krzywi...


do tego chyba potrzebne sa % ... intus, znaczy sie "do wewnetrznie" :P


nic dodac.. nic ujac... 


swoja droga sama bym chetnie kupila... te wlosy, najchetniej od razu ze skalpem, bo ten tez mam fanaberyjny ;)


wtorek, 29 maja 2012

co sroce w oko... czyli poszukiwany poszukiwana cz.II :)

 W moich statystykach dalej ruch jak na dworcu i czasami zdazaja sie hasla, 
ze nie da sie przejsc kolo nich obojetnie ;)


Az mnie czasami nachodzi ochota, zeby gdzies napisac (do wujka google), z zapytaniem na jakiej zasadzie dzialaja ich wyszukiwarki, bo czasami mam wrazenie, ze to zupelny przypadek... zeby nie powiedziec przeznaczenie ;)


 Co do DM rozumiem, zawsze cos mi w oko wpadnie... 
 ... z tym suchym lisciem to az mnie zaciekawilo ale gdzie tu teraz suchego znalezc ;]


Ekhmm... ja pare razy wspominalam, ze sie sypie ale na szczescie ciagle jeszcze jestem na chodzie.

 male co nieco sie pare razy przewijalo ale super male... co za wymagania pffff... ;P


Jak trafi to pozamiatane, bez wzgledu na to czy hardware czy live.
Pozostaje utylizycja... bo wymiana paska tez nie pomoze ;)


Co za swinia... po prostu brak mi slow O_o ... hehe...


Tiaaa... z gatunku abstrakcyjnych :] ... aczkolwiek podklad niczego sobie...

 prawie filozoficznie ;)

***

 I zeby nie bylo, ze sciemniam... przemarsz wojsk... 
tez owce, tylko troche inny gatunek ;)


LOL ;)

piątek, 18 maja 2012

co sroce w oko... czyli poszukiwany poszukiwana :)

 Od jutra powiedzmy od poludnia mam urlop ale chwilowo to czasu brak, nawet na podrapanie sie w tylek. Ogolnie jestem zmarznieta, ze jak mam chwile dla siebie to zawijam sie w pluszowy kocyk i grzeje konczyny pestkami czeresni brrrr... I tak jak ja jestem niemrawa, tak samo prezentuje sie chwilowo sytuacja na blogu ;)


Za to w moich statystykach sie ruszylo. I po tym jak dlugie miesiace mialam same grzeczne i powazne wpisy poszukiwawcze, przewaznie w stylu: co sroce, co sroce w oko, sroce w oko (pfff... wypraszam sobie) ... i rozne wariacje na ten temat, to w koncu zaczyna sie robic wesolo ;P


A co to ten "feecbook", czy ja cos przegapilam ;) ... juz pomijajac, ze imie i nazwisko poszukiwanej po prostu mnie rozlozylo, aczkolwiek wystepowanie w republice niemieckiej takiej osoby, jest calkiem mozliwe... ale w Polsce... dac dziecku na imie Hildegarda, to trzeba miec w sobie cos z sadysty ;)


W sumie wiem... mozna zalozyc bloga albo kanal na YT, wtedy zawsze ma sie co robic, szalone pochlaniacze czasu.  Ewentualnie mozna zaczac robic na drutach ale do tego potrzeba cierpliwosci...


Bo ja oczywiscie nie zmiescilam sie w czasoprzestrzeni i doopa blada... nigdzie juz nie ma :(



 w sumie nic tylko sie cieszyc jak natura dala :)


no coz... tu mnie lekko zatkalo ;)


heh... tylko tak mnie troszke zastanowil fakt, dlaczego po tym hasle trafilo sie na mojego bloga :]


***

A przy okazji przypominam, ze w niedziele konczy sie sroczy konkurs z kreseczka.