Seiten

Pokazywanie postów oznaczonych etykietą Lush. Pokaż wszystkie posty
Pokazywanie postów oznaczonych etykietą Lush. Pokaż wszystkie posty

poniedziałek, 22 listopada 2010

Lush-owe peelingowanie

Sugar Plum Fairy Body Scrub - Limited Edition

Pare slow napisalam juz o tym peelingu tutaj...
ale dopiero wczoraj go po raz pierwszy przetestowalam :)

Mialam obawy jak to bedzie przy uzywaniu... wiadomo cukier i woda... ogolnie wilgoc w lazience. Myslalam, ze mi sie caly skruszy albo, ze nie bede mogla odlamac kawalka. Moje obawy byly zupelnie niepotrzebne. Peeling jest bardzo przyjemny w uzyciu... bez problemu odlamalam kawalek, pokruszylam w wilgotnych dloniach i zabralam sie za scieranie starej skorki ;) .

Efekt tez jak najbardziej zadowalajacy. Peeling nie jest za ostry ale bardzo dobrze sobie radzi... ma bardzo przyjemny zapach... i tak sobie mysle, ze na pewno sprobuje inne cukrowe peelingi firmy Lush. Podoba mi sie jeszcze to, ze sa nieduze... przez co mozna czesciej zmieniac a co za tym idzie... produkty mi sie tak szybko nie znudza :P

czwartek, 11 listopada 2010

pierwsze lush-owe wrazenia

Paczuszka z pierwszym Lush-owym zamowieniem tez w koncu do mnie dotarla :) ... i choc coraz bardziej interesuja mnie produkty tej firmy... to zaluje, ze nie mam w poblizu sklepu, gdzie moglabym to wszystko powachac... bo z kupowaniem na slepo roznie moze byc. Wiele z tym produktow zawiera cytrusy... lub rozne olejki eteryczne... miete... i tu musze uwazac bo wiele z tych zapachow delikatnie mowiac nie lubie ;) ... A poniewaz innej mozliwosci nie ma to musze na zasadzie prob i bledow znalezc produkty, ktore mi pasuja. Trzy juz mam :)

Wiccy Magic Muscles to maselko do masazu... na ktore skusilam sie po wpisie na blogu Sweet & Punchy ... i musze przyznac, ze bardzo udany zakup. A przede wszystkim produkt jest skuteczny i przynosi ulge moim napietym miesniom... i staram sie nie zwracac uwagi na ten eukaliptus i miete :] ... w koncu nie mozna miec wszystkiego ;)

Poniewaz wybor na stronie Lush jest niesamowity i trudno sie na cos zdecydowac... wzielam sobie jeden z malych swiatecznych zestawow... a w nim peeling cukrowy i mydelko. Wszystko slicznie zapakowane... az mi bylo szkoda otworzyc...

w koncu jednak ciekawosc zwyciezyla :D


Sugar Plum Fairy Body Scrub LE (100g)... jeszcze go nie wyprobowalam ale musialam sie naprawde opanowac zeby go w pierwszym momencie nie polizac ;) ... zawiera min. jasmin, pomarancze, olejek ylang ylang, olejek z pestek sliwki... no i oczywiscie cukier. Zastanawiam sie tylko czy uda mi sie odlamac kawalek nie demolujac calej kostki.

Sklad: Sucrose, Sodium Bicarbonate, Tartaric Acid, Sodium Laureth Sulfate, Liquidambar Styraciflua Balsam Extract, Vetiveria Zizanoides Root Oil, Jasminum Grandiflorum Flower Extract, Cananga Odorata Flower Oil, Citrus Aurantium Amara Flower Water, Prunus Domestica Seed Oil, Cocamide DEA, Lauryl Betaine, Parfüm, Titanium Dioxide, Gardenia Florida Extract, Cl 14700, Cl 45410, Cl 17200

Ostatnim produktem jest mydelko... ktore pewnie na dluzszy czas zagosci w mojej lazience... jest to The Godmother (70g) o tak niesamowitym apetycznym zapachu, ze trudno mu sie oprzec :) ... wiec natychmiast wieczorem przetestowalam i choc od wiekow nie uzywam juz mydel w kostkach... i te mydleka sa tez zupelnie inne jak typowe drogeryjne... przyznaje, ze jest bardzo przyjemne w uzyciu.

Sklad: Aqua, Propylene Glycol, Brassica Campestris Seed Oil; Cocos Nucifera Oil, Sodium Lauryl Sulfate, Parfüm, Sodium Hydroxide, Sodium Stearate, Ethylene Brassylate, Sodium Chloride, Benzyl Benzoate,CI 45410, CI 17200.

Podsumowujac to moje male zakupy narobily mi ochoty na inne produkty tej firmy... i za jakis czas pewnie znowu sie na cos skusze... juz nawet mam pare faworytow :)

sobota, 6 listopada 2010

Lush-owe zakupy

Ja juz nie powiem kto jest winny... tak tak... po tym jak przeczytalam bardzo zachecajacy opis kostki do masazu... polazlam na strone Lusha i kliknelam :) ... mam nadzieje, ze sie sprawdzi bo moje miesnie karku domagaja sie czegos co by je rozluznilo ;) ... a jak tam juz pobuszowalam bo wzielam jeszcze na wyprobowanie swiateczny zestaw z mydlekiem "The Godmother" i kostka peelingujaca "Sugar Plum Fairy Body Scrub - Limited Edition" ... opisy zachecajace maja... wiec bardzo jestem ciekawa... i teraz czekam na paczke :)