Na poczatku lipca pokazywalam wam mini zestaw Liz Earle, ktory sobie zamowilam... bo bardzo ciekawila mnie dosc znana w sieci sciereczka i produkt do mycia twarzy o bardzo kremowej konsystencji, ktory zbieral wiele pochwal. O moim zestwie i wrazeniach dotyczacych paczki i zamowienia mozecie poczytaj tutaj.
Moje opakowanie Cleanse & Polish™ Hot Cloth Cleanser (50 ml) wystarczylo mi do wczoraj. Uzywalam dwa razy dzienie, tak jak sie powinno, czyli nakladalam na sucha twarz a potem zmywalam sciereczka zmoczona w gorocej wodzie. Opakowanie z pompka jest bardzo wygodne, na jedno uzycie wystarczala jedna pompka produktu. Sciereczka moze troche stracila na urodzie ale regularnie prana w dalszym ciagu wyglada bardzo dobrze i rownie dobrze mi sluzy.
Podoba mi sie to, ze moge wybrac sobie wielkosc opakowania i kupic pojedynczo albo w zestawie (takim jak moj) ... ewentualnie w zestwie gdzie mamy wiecej sztuk, za mniejsza cene.
Sklad: Aqua (water), Caprylic/capric triglyceride, Theobroma cacao (cocoa) seed
butter, Cetearyl alcohol, Cetyl esters, Sorbitan stearate, Polysorbate
60, Glycerin, Cera alba (beeswax), Propylene glycol, Humulus lupulus
(hops) extract, Panthenol, Rosmarinus officinalis (rosemary) extract,
Anthemis nobilis (chamomile) extract, Eucalyptus globulus (eucalyptus)
oil, Limonene, Citric acid, Sodium hydroxide, Phenoxyethanol, Benzoic
acid, Ethylhexylglycerin, Dehydroacetic acid, Polyaminopropyl biguanide.
Jezeli chodzi o wrazenia z uzywania, to sa one jak najbardziej pozytywne. Bardzo polubilam ten produkt... o dosc specyfincznym, troche ziolowym zapachu, ktory na szczescie kompletnie mi nie przeszkadza. Bardzo dobrze oczyszcza skore a jednoczesnie pozostawia ja swieza i odprezona. Czesto przy okazji zmywalam szmatka makijaz oka, przewaznie wtedy gdy byl to minimalistyczny makijaz ale z takim radzi sobie calkiem dobrze. Mysle, ze jeszcze do tej firmy wroce, moze sporobuje cos innego ale ten produkt na pewno u mnie ponownie zagosci. Do tego mam jeszcze podrozne opakowanie 30 ml w tubce, ktore dostalam jako gratis przy zamowieniu. Mam tez druga szmatke, jakby ta przestala sie nadawac do uzytku :)
***
Drugim produktem byl Instant Boost™ Skin Tonic. Nie mam mu w sumie nic sprcjalnego do zarzucenia ale ogolnie nie zrobil na mnie wrazenia. Swoetnie nawilzal i byl przyjemny dla skory ale nie zauwazylam zadnego rozjasniania. Zdecydowanie wole micele. Do tego zapach mi nie podchodzil i troche mnie draznil ale to tylko takie moje skrzywienie ;). Opakowanie niestety wyrzucilam, bo skonczyl mi sie szybciej jak krem do mycia, choc tez bylo to 50 ml. Tu tez mozemy sobie wybrac wielkosc opakowania, te male tez jest dostepne... wiec mozna sobie potestowac. Ja watpie zebym sie skusila ponownie ale wiem, ze sa osoby, ktorym on bardzo dobrze sluzy.
Sklad: Aqua (water), Aloe barbadensis (aloe vera) leaf juice, Glycerin, PEG-40
hydrogenated castor oil, Cucumis sativus (cucumber) fruit extract,
Calendula officinalis (calendula) flower extract, Anthemis nobilis
(chamomile) extract, Humulus lupulus (hops) extract, Panthenol,
Allantoin, Tocopherol (vitaminE), Tocopheryl acetate, Parfum (fragrance), Citronellol, Coumarin,
Geraniol, Linalool, Sodium hydroxide, Phenoxyethanol, Benzoic acid,
Dehydroacetic acid, Ethylhexylglycerin, Polyaminopropyl biguanide.
***
Ostatnim produktem jest krem Your choice of Skin Repair Moisturiser. Ja dostalam tubke 50 ml. Na temat tego kremu nie powiem wam na razie nic, bo go jeszcze nie uzywalam. Moj jest do skory normalnej i mieszanej.
Wg producenta: Ten doskonale wyważony balsam zmiękcza, wygładza skóre, dajac jej naturalny zdrowy wygląd i blask. Bogaty w naturalne skladniki, w tym czynny olej z ogórecznika (bogate źródło kwasów tłuszczowych i niezbędnego GLA) i naturalne antyoksydanty beta-karoten i witamina E, majace zastąpić utraconą wilgoć i chronić przed wysuszeniem.
Sklad: Aqua (water), Caprylic/capric triglyceride, Cetyl alcohol, Glycerin,
Persea gratissima (avocado) oil, Sorbitan stearate, Borago officinalis
(borage) seed oil, Polysorbate 60, Cetyl esters, Triticum vulgare
(wheat) germ oil, Echinacea purpurea (echinacea) extract, Sodium
lactate, Humulus lupus (hops) extract, Helianthus annuus (sunflower)
seed oil, Panthenol, Tocopherol (vitamin E), Tocopheryl acetate,
Beta-carotene, Parfum (fragrance), Lactic acid, Polysorbate 80, Ascorbyl
palmitate, Glyceryl stearate, Glyceryl distearate, Citral, Citronellol,
Geraniol, Limonene, Linalool, Alpha-isomethyl ionone, Dehydroacetic
acid, Phenoxyethanol, Benzoic acid, Ethylhexylglycerin.
***
To byloby na razie na tyle. Chetnie poznam inne produkty tej firmy, bo to co do tej pory sprobowalam wypadlo dobrze... nawet jezeli tonik, nie jest dla mnie... to nie znaczy, ze jest zlym produktem, po prostu mam inne ulubience a co do kremu, to na pewno jak go pouzywam, to podziele sie wrazeniami. Mniej wiecej w tym samym czasie, swoja przygode z produktami tej firmy zaczela Aliss. Jezeli chcecie sie dowiedziec jakie sa Alisskowe wrazenia, to zapraszam na jej bloga (klik).
