... i co z tego wyniklo ;)
Coraz czesciej slyszalam nazwe tej firmy, przewaznie w polaczeniu z pozytywnymi opiniami... dlatego tez postanowilam przyjrzec sie jej blizej. Firma pisze o sobie... Zmierzając do doskonałości osiągnęliśmy zbalansowaną równowagę między oczekiwaniami klientów i rezultatami związanymi z profesjonalną terapią skóry. Najnowsze receptury zawarte w systemach pielęgnacyjnych, przekładają się na wyjątkową skuteczność i precyzję .
Sa to dosc drogie produkty i na pewno do wyrobienia sobie calkowitej opini potrzeba troche wiecej jak paru probek ale mi czasami wystarczy, zebym mogla stwierdzic, czy sie z jakims produktem polubie czy nie... nie ma sie co oszukiwac, przy takich cenach nie chcialabym kupowac kota w worku. Moje dwa mini produkty kupilam tutaj (oczywiscie jest to niemiecki sklep online).
- skin resurfacing cleanser (30ml) - Innowacyjna formuła z zawartością olejku różanego i kwasu mlekowgo doskonale oczyszcza oraz eksfoliuje skórę, pozwalając jej odzyskać wyjątkową gładkość, miękkość i świeży blask.
Moje wrazenia: calkiem przyjemny czyscik do twarzy, troche sie obawialam tego olejku rozanego ale na szczescie zapachowo nie przeszkadza. Z tym, ze prawde mowiac nie wiem dlaczego za tego typu produkt placic taka cene, naprawde jezeli chodzi o zmywaki to znam wiele innych tanszych i rownie skutecznych w oczyszczaniu.
- antioxidant hydramist (30ml) - Bogata w najbardziej zaawansowane substancje kosmoceutyczne, aksamitna mgiełka ujędrniająca z zawartością wyselekcjonowanych substancji roślinnych oraz peptydów. Nawilża i tonizuje skórę.
Moje wrazenia: mruuu... naprawde przyjemna mgielka, faktytycznie nawilza i tonizuje. Swietnie nadaje sie po uzyciu peelingu. Moja skora chlonie ja jak gabka.
- multivitamin thermafoliant™ - Unikatowy preparat eksfoliujący, oparty na termicznej technologii uaktywnianej przy kontakcie z wodą. Zapewnia ochronę przed działaniem wolnych rodników. Pomaga hamować działanie MMPs ( Enzymów Macierzy Zewnątrz Komórkowej ), degradujących kolagen. Delikatnie usuwa poszarzałe komórki, odsłaniając świeży i gładki wygląd skóry.
Moje wrazenia: ha! to chyba pierwszy zdzierak, z ktorym sie polubilam. Faktycznie swietnie oczyszcza twarz i jest przy tym dosc delikatny dla skory a przynajmniej nie podraznia mi policzkow. Ma dosc specyficzny zapach, typowy dla "naturalnych" produktow ale nie jest drazniacy, wiec bez problemu go znosze. Konsystencje ma dosc kremowa, jest przyjemny w uzyciu. Calkiem mozliwe, ze sie na niego skusze.
- multivitamin power firm - Multiwitaminowy preparat ujędrniający o aksamitnej konsystencji aktywnie wygładza zmarszczki w okolicy oczu, pomagając odbudować strukturę skóry. Dzięki antyoksydacyjnym witaminowm i ochronnym silikonom organicznym, formuła jednocześnie chroni skórę i zwalcza wolne rodniki, zapobiegając jej starzeniu się.
Moje wrazenia: hmmm... co do tego produktu mam troche mieszane uczucia. Konsystencja przypomina silikonowa baze i optycznie dziala podobnie do nich... wygladza ale brakuje mi w tym produkcie nawilzenia. I moze jako baze mozna by ten produkt uzywac ale jako samodzielny "krem" pod slepia nie za bardzo. Mialam wrazenie, ze moja skora jest bardziej spragniona, przez co zmarszczki bardziej widac a to raczej nie jest wskazany efekt. Ogolnie jest dosc wydajny, wiec jeszcze bede go mogla potestowac ale czy mnie jeszcze do siebie przekona to nie wiem.
- overnight repair serum - Aktywuje i stymuluje nocną rekonwalescencję skóry przywracając zdrowy blask poprzez minimalizację zmarszczek, likwidację wysuszenia oraz nadanie elastyczności. Jako preparat z systemu AGE Smart® wpływa na kontrolę skórnych procesów biochemicznych prowadzących do przedwczesnego starzenia komórek skóry. Połączenie wyselekcjonowanych ekstraktów roślinnych z antyoksydacyjnymi witaminami wzmacnia potencjał skuteczności preparatu. Wzmacnia barierę lipidową skóry, przeciwdziała nadmiernej pigmentacji. Skoncentrowana dawka peptydów stymuluje produkcję kolagenu, nawilża oraz wycisza skórę.
Moje wrazenia: niestety... pomimo szalenie zachecajacego opisu ten produkt nie ma u mnie sznas. Owszem skora rano byla bardzo przyjemna w dotyku, odzywiona i wypoczeta ale ten koszmarny smrodek, ktory wywoluje u mnie mdlosci, spowodowal ze nigdy sie z tym produktem nie polubie. Pamietacie jak opisywalam smierdziela z Khadi... to jest dokladnie ten sam koszmar, do tego na twarzy i tez utrzymuje sie jakis czas na skorze. Nie wiem dlaczego to musi tak smierdziec ale naprawde wole moja Bioderme Matricium jak ten produkt. Osoby wrazliwe na zapachy powinny zdecydowanie powachac przed zakupem.
Wszystkie powyzsze produkty pochodzily z serii AGE smart.
- extra firming booster - Wysoko skoncentrowany fluid poprawia tonus i jędrność skóry oraz redukuje zmarszczki. Proteiny roślinne o właściwościach regenerujących oraz nawilżające wyciągi z malwy, arniki, szyszek chmielu i rozmarynu doskonale restrukturyzują i ujędrniają skórę oraz poprawiają jej napięcie tkankowe. Produkt jest tak delikatny, że można go stosować na skórę wokół oczu.
Moje wrazenia: to jest produkt, ktory nie do konca rozumiem. Konsystencje ma jak olejek i ogolnie powinien byc latwy w uzyciu ale to jest jakas katastrofa. Probowalam go wklepywac palcami ale to w takim tempie zasycha na twarzy, ze potrzeba niezlego tempa zeby to tak nalozyc jakby sie chcialo. I to jest tez to co mi przeszkadza... mam wrazenia, ze on zasycha a nie sie wchlania. Do tego zapach ma dosc intensywny. I prawde mowiac nie zuwazylam, zeby jakos specjalnie nadawalo sie pod makijaz. Do tego stopnia, ze miala szalona potrzebe nalozenia kremu, bo wydawalo mi sie, ze wyssalo mi to cala wole z twarzy. Podobno mozna wymieszac odrobine z podkladem w celu utrwalania makijazu ale w tym przypadku tez sie nie do konca sprawdzilo. Po paru probach stwierdzilam, ze to nic dla mnie.
- precleanse - Pierwszy krok do idealnie czystej skóry. Lekki olejek w delikatny sposób upłynnia sebum i inne zanieczyszczenia pochodzenia tłuszczowego (takie jak np. mocno trzymający się podkład, filtry przeciwsłoneczne, zanieczyszczenia pochodzące z otoczenia), umożliwiając szybkie i dokładne ich usunięcie za pomocą wody. Po olejku stosuje się wybrany preparat oczyszczający Dermalogica.
Moje wrazenia: to tak troche jak azjatyckie wielostopniowe oczyszczanie twarzy. Stosowalam przed tym moim zmywakiem, o ktorym pisalam na poczatku. Ja chyba tak nie do konca rozumiem istnienie tego typu produktow. Mocne makijaze i filtry zmywam olejkiem Shiseido, ktory swietnie sobie radzi. I wszystko fajnie ten olejek tez swietnie sobie radzi ale jak sie podsumuje jego cene i dodatkowo zmywaka, to mozna pasc i przykryc sie kopytkami. Bo wiele z was mialo by lepsze pomysly jak zainwestowac ca. 270 zl i miec rownie swietnie oczyszczona twarz.
I to byloby na razie na tyle. Dzis z moim azjatyckim zamowieniem dostalam kolejna porcje probek Dermalogica, co mnie zreszta zaskoczylo ale z drugiej strony sie ciesze... zobaczymy co to za cuda.
I tak wstepnie podsumowujac... to tylka mi nie urwalo ;))
Jak kazda firma mamy tu ciekawe kosmetyki i takie, ktorych swiat nie potrzebuje. Dla mnie problematyczne sa zapachy tych produktow. Kojarza mi sie z Nuxe i Origins... obie firmy, ktorych nie lubie, bo robia mi krzywde. Pomijajac walory zapachowe to naprawde nie wiem czy te produkty warte sa tych cen. Wiadomo uzylam tylko probki ale widzialam jak moja skora na nie reaguje... i sa kosmetyki, po ktorych uzyciu rano widze "wow" ... te niestety nie za bardzo sie do nich zaliczaja. Z tego co przetestowalam zainteresowal mnie tylko peeling, tzn. zainteresowal na tyle zebym rozwazala zakup. No i oczywiscie kiedys bede musiala sie przyjrzec blizej temu peelingowi, ktory wiekszosc z was mi polecala ale musze zuzyc to co mam :)

