To jest zdecydowanie cos dla milosniczek taflowego, zlotego i dosc mocnego blink blink, bo blask jaki daja te kamyczki jest nieporownywalny do zadnego produktu, ktory mi do tej pory wpadl w lapki.
Goddess Rocks - Luxury Bronzing Rock to produkt firmy MeMeMe, ktora oczywiscie jest u mnie dosc trudno dostepna ale coraz czesciej pojawia sie w sklepach internetowych.
W kartonowym opakowaniu mamy 27 g produktu, ktorego cena wynosi 14,99€ ... co dla mnie jest cena calkiem przyjemna i dlatego tez postanowilam przytulic te kamyczki i zobaczyc ile sa warte.

Kamyczki sa niesamowicie miekkie i oblednie napigmentowane. Dlatego tez przy aplikacji trzeba uwazac, zeby nie przebic swoim blaskiem choinkowych bombek ale przy odrobinie wprawy, mozna nimi wyczarowac naprawde ladny efekt na policzkach. Pieknie musza sie prezentowac latem na opalonej skorze. Mamy dwa rozne kolory kamyczkow: zlote i brazowe. I prawde mowiac jest ich tyle, ze mozna spokojnie pare sztuk wyciagnac, jakby sie chcialo uzyskac bardziej zloty lub brazowy efekt.


Mi osobiscie efekt sie podoba, choc musze jeszcze pocwiczyc i dojsc do tego jaki pedzel bedzie sie do nich najlepiej nadawal. Zostawie je na lato. Z tym, ze jest to typowy bronzer do rozswietlania, czyli czesci twarzy... dekolt, bo po calosci to mozna przesadzic i niezle optyczne kuku sobie zrobic ;)

